numery rejestracyjne policyjnych radiowozów

Menu

Patrzysz na wypowiedzi znalezione dla zapytania: numery rejestracyjne policyjnych radiowozów





Temat: Mozna jezdzic bez dowodu rejestracyjnego???
Teraz nie umiem Tobie dac odpowiedzi,ale po wejsciu do Uni napewno bedziesz
jezdzil bez dowodu rejestracyjnego.Wiaze sie to z centralnym systemem danych
osiagalnych przez kazdego policjanta wciagu pol minuty.Wystarczy ze policjant
nawiaze kontakt z wlasnym posterunkiem.Radiowoz policyjny bedzie posiadal
terminal na ktorym w ciagu paru sekund bedzie wiedzial to co bedzie chcial
wiedziec.Twoj pojazd bedzie mozna zidentyfikowac po numerze rejestracyjnym ,po
numerze chassi, po specjalnym numerze ukrytym i odczytywalnym przez specjalne
urzadzenie.Numer jest niewidoczny.dzieki temu numerowi jest bardzo duzy
procent identyfikowanych aut skradzionych.
Dowodem ,ze wszytko jest oplacone bedzie specjalna naklejka na numerze
rejestracyjnym.W momencie kontroli jezeli policyjny komputer da znac ze masz
cos nie oplaconego a numerek jest sfalszowany,bedziesz na pniu oskarzony o
falszerstwo,a to wiaze sie z zamknieciem drogi do kredytu i zaufania
spolecznego i wtedy masz droge otwarta w strefe ciemna czyli
przestepcza.Automatycznie wyskakujesz ze spoleczenstwa uczciwego.



Temat: Mandat za pokazanie palca
Mandat za pokazanie palca
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4313637.html
Kierowca tira, 28-letni obywatel Niemiec, musiał zapłacić 800 zł mandatu za
upust swojej złości.
W Lubaniu, w środę, na skrzyżowaniu w centrum miasta zatrzymał się
samochód "nauki jazdy". Tuż za nim jechała ciężarówka na niemieckich numerach
rejestracyjnych. Po zmianie świateł kursant miał problem z ruszeniem pod
górę, co sprawiło, że samochody za nim musiały zaczekać do następnej zmiany
świateł. Nie spodobało się to kierowcy tira, który zaczął trąbić na kursanta.
Kiedy ten nadal nie mógł ruszyć, kierowca ciężarówki ominął go i wjechał na
skrzyżowanie, a mijając, wychylił się przez okno i wykonał gest uznawany
powszechnie za obraźliwy - uniósł w górę rękę i pokazał wystawiony środkowy
palec. Krewki szofer miał jednak pecha, bo jechał za nim radiowóz policyjny.
Policjanci dogonili i zatrzymali ciężarówkę. Kierowca, choć mocno
przepraszał, został ukarany mandatem.





Temat: Dziwny szyfr policji.
Dziwny szyfr policji.
Dlaczego radomska policja ukrywa swoje nieoznakowane radiowozy pod
numerami rejestracyjnymi, zaczynającymi się od: WR 050..? Zastanawia
mnie to, gdyż uważam, iż jest to celowe działanie dla ułatwienia
rozpoznawania nieoznakowanych samochodów policji przez złodziei!
Tablice rejestracyjne zaczynające się od: WR 050.. mają nie tylko
polonezy, ale również inne marki pojazdów. Czy już nie czas skończyć
z tą dziwną numeracją tablic rejestracyjnych pojazdów policji, jeśli
zna ją większość radomian, a na pewno wszyscy przestępcy?!



Temat: 40 osob niezyje ! / 1699 potecjalnych mordercow !
Do tragicznego wypadku doszło wczoraj w nocy na krajowej jedynce. Uciekające
przed policją daewoo zderzyło się z tirem. Dwie osoby zginęły, trzecia walczy o
życie

Kilka minut po godz. 2 w nocy na jedną ze stacji benzynowych w Piotrkowie
Trybunalskim podjechało daewoo tico. Kierowca zatankował benzynę za 60 zł i -
nie płacąc - odjechał.

Pracownik stacji o kradzieży 16 litrów paliwa zawiadomił policję. Podał markę
samochodu i numery rejestracyjne. Jeden z radiowozów, do którego trafił
komunikat, zauważył poszukiwany pojazd. Kierowca daewoo na widok policjantów
gwałtownie przyspieszył, wyłączył światła i zaczął uciekać w stronę Jeżowa.
Tam, po kilkunastokilometrowym pościgu, daewoo z dużą prędkością wjechało na
krajową trasę Warszawa-Wrocław, gdzie zderzyło się z ciężarową avią jadącą w
kierunku Warszawy. W wyniku wypadku śmierć na miejscu poniosła pasażerka tico
(policji nie udało się ustalić jej tożsamości, prawdopodobnie jest to 17-letnia
łodzianka). Po przewiezieniu do szpitala w Piotrkowie zmarł 23-letni kierowca
tico. 15-letni pasażer jest w stanie krytycznym. Wszyscy troje byli z Łodzi.

61-letni kierowca ciężarowego auta był trzeźwy, nie odniósł poważniejszych
obrażeń. Policja ustala wszystkie okoliczności tragedii. Sprawą zajęła się
także piotrkowska prokuratura.




Temat: Zaskakujący wyciek z komendy policji
Debile z Gazety Wyborczej
Kolejny gniot Gazety Wyborczej.Żenująca lipa aż w oczy szczypie.
Oczywistym jest, że nikt tej kartki nie znalazł tylko taką legendę
wyssał sobie z palca dziennikarzyna zapewne "śledczy". Proste jak
drut ,że kartkę do znajomego dzinnikarzyny dostarczył jakiś fajfus z
Policji. Jaki sens miała ta publikacja, lokalizacja fotoradraów nie
jest tajna. Na drogach są znaki ostrzegające o fotoradarach. W
internecie dostępne są numery rejestracyjne radiowozów z
fotoradarami. Jak widać sprawy kadrowe w Policji rozgrywa się przy
pomocy imbecyli z Gazety Wyborczej.



Temat: Zderzenie z radiowozem i masa kontrowersji
Minęło 10 dni
i od :
Dwie osoby poszkodowane w wypadku na trasie Suwałki- Augustów. Około godz.14:30, na skrzyżowaniu z drogą na Płociczno motocyklista zderzył się z policyjnym radiowozem. Kilka minut wcześniej policjanci chcieli zatrzymać do kontroli volkswagena passata na litewskich numerach rejestracyjnych. Kierowca auta nie zatrzymał się, policjanci ruszyli za nim w pościg. Passat przeciął krajową ósemkę i uciekł w kierunku Dubowa. Funkcjonariusze zablokowali ruch na trasie. Jeden z motocyklistów nie zatrzymał się i uderzył w bok policyjnego radiowozu. Dwie osoby podróżujące motocyklem, 22- letni mieszkańcy okolic Warszawy trafili do szpitala. Policjanci poszukują świadków wypadku.

http://www.radio5.com.pl/index.php?id=23&ia=19115

doszliśmy do:

Radiowóz brał udział w pościgu za litewskim volkswagenem, który nie zatrzymał się do kontroli. Wyjeżdżając z lasu na krajową "ósemkę" miał włączone sygnały świetlne i dźwiękowe. Kiedy przejeżdżał przez krajówkę, zaczekał, aż pojazdy na obu pasach ruchu się zatrzymają, dopiero wtedy ruszył. Motocykliści zaś wyprzedzali kolumnę zatrzymujących się pojazdów i zderzyli się z radiowozem.

Panie rzeczniku, wstydź się Pan! :(



Temat: matka szuka świadków wypadku syna
Zaczęli od razu z grubej rury:

Suwałki: Zderzenie motocykla z radiowozem
fotografia
Dwie osoby poszkodowane w wypadku na trasie Suwałki- Augustów. Około godz.14:30,
na skrzyżowaniu z drogą na Płociczno motocyklista zderzył się z policyjnym
radiowozem. Kilka minut wcześniej policjanci chcieli zatrzymać do kontroli
volkswagena passata na litewskich numerach rejestracyjnych. Kierowca auta nie
zatrzymał się, policjanci ruszyli za nim w pościg. Passat przeciął krajową
ósemkę i uciekł w kierunku Dubowa. Funkcjonariusze zablokowali ruch na
trasie. Jeden z motocyklistów nie zatrzymał się i uderzył w bok
policyjnego radiowozu.
Dwie osoby podróżujące motocyklem, 22- letni
mieszkańcy okolic Warszawy trafili do szpitala. Policjanci poszukują świadków
wypadku.


http://www.radio5.com.pl/index.php?id=23&ia=19115



Temat: są jeszcze porządni ludzie
niestety to rzadkosc... mi kiedys policjanci radiowozem zarysowali blotnik a
nastepnie jakby nigdy nic odjechali... ale widzial to na szczescie jakis gosc,
chyba bardzo nie lubil policji... :-) byl potwornie na nich ciety, czekala na
mnie pod samochodem chyba z pol godziny, zostawil numery radiowozu, zarowno
rejestracyjne jak i numer boczny, nr tel. do siebie i zadeklarowal chec
swiadczenia, chocby sie sprawa miala o sad oprzec... :-)



Temat: Uwaga na policjantów - oszustów!!!
Uwaga na policjantów - oszustów!!!
Cześć wszystkim!!
Dzisiaj na trasie Kielce-Piotrków zatrzymali mnie do kontroli policjanci z
nieoznakowanego radiowozu pod pretekstem przekroczenia prędkości. Próbowali
wmówić, że przekroczyłem prędkość o 40 km pokazując na wideorejestratorze
inny pojazd! Pojazd tamten byl co prawda podobny do mojego, jednak zupełnie
innej marki i numerach rejestracyjnych!! Szedłem w zaparte, bo moje
przewinienie to było max 15 km za dużo i staneło na tym, że odmówiłem
przyjęcia mandatu. Panowie policjanci szybko skapitulowali bełkocząc o sądzie,
oddali dokumenty, nie domagając się złożenia przeze mnie żadnego podpisu i
zniknęli tak szybko jak tylko się pojawili. Zdążyłem tylko zapisać tylko ich
numery rejestracyjne.
Także radzę wszystkim uważnie przyglądac się temu, co policjanci prezentują na
swoich rejestratorach i nie dac się zastraszyć!
Poza tym będę wdzięczny za opinie, co myslicie o tego typu praktykach i czy
powolić, żeby uchodziły bez konsekwencji??



Temat: Po co województwo górnośląskie nazwano inaczej?
No przyłapałeś mnie!
> 1. Powiedz mi skąd Ty wytrzasnąłeś M dla Policji? Policja ma HP*.
Jak piasałem wcześniej zawsze mnie to interesowało. Pamiętam, że jeszcze jako
wyostek wraz z kolegami zapisywaliśmy w specjalnym zeszycie numery
rejestracyjne przejeżdżających samochodów. Do dziś nie wiem po co! :-)
Co do M dla policji, po wprowadzeniu 49 województw i numerów zaczynających się
trzema literami, rejestracje milicji, a potem policji zaczynały się także
od "MO". Nie potrafie tego udowodnić, ale wielokrotnie widziałem policyjne
radiowozy z nowymi blachami z pierwszą literą "M". Litera H w "trzyliterowych"
rejestracjach przeznaczona była dla pojazdów MSW, w tym SG i SW (przed 1975 r.
Woj. opolskie).
> 2. To nie miał być powiat niemodliński (takiego nie ma) tylko namysłowski
Oczywiście masz rację. Kiedyś jechałem pociągiem z Warszawy do Nysy, z tym że w
Opolu przesiadłem się do PKS. Los zrządził, że od samej stolicy , aż do Nysy
towarzyszyli mi dwaj podochoceni młodzieńcy, a ich głośne rozmowy słyszeli
niemal wszyscy pasażerowie. Gdy autobus zatrzymał się w Niemodlinie wszyscy
usłyszeli rozmowę mnie więcej tej treści:
- Co to za miasto? -zapytał pierwszy (była ok. g. 21.00)
- Modlin - padła odpowiedź
- Chyba Niemodlin - pierwszy na to
- Co k..a nie, Modlin!- z przekonaniem odparł drugi.
Historyjka jest autentyczna i od tej pory, kiedy piszę o mieście na "N" z
opolskiego zawsze przypomina mi sie ta historyjka. Ot, siła skojarzeń...
Dzięki, za uagę. Wesołych świąt!




Temat: kierowca autobusu 737
kierowca autobusu 737
dziś o godz.10:20 jechałem rowerem i w okolicy muzeum wojska polskiego
zostałem przyciśnięty do krawężnika przez kierowcę autobusu nr cztery. numer
boczny 737. mijał mnie na grubość lakieru, co jest o tyle niebezpieczne, że
wystarczy zachwiac się na jednej ze studzienek i wywrotka gotowa.
autobus po kilkudziesięciu metrach zatrzymał się na przystanku pod kościołem
farnym. podjechałem do otwartego okna kierowcy i zwróciłem mu uwagę, że
rowerzystów należy mijać z zachowaniem bezpiecznej odległości. około 1 metra.
pan udawał, że nic nie słyszy. nawet patrzył w drugą stronę.
na przystanku stał też policyjny radiowóz. przez chwilę się zastanawiałem
czy nie złożyć skargi, ale pomyślałem, że wytsarczy jak napiszę o całym
zajściu w necie.
myślę jednak, że szczególnie aroganckie i niebezpieczne zachowania kierowców
wobec rowerzystów powinny być odnotowywane. zapamiętujmy numery rejestracyjne
pojazdów i okoliczności zdarzenia. starajmmy się o telefony świadków.
jutro podczas masy krytycznej pogadam z rowerzykiem, może uruchomimy jakiś
punkt gdzie będziemy te dane zbierali. jeśli skarga na danego kierowcę się
powtórzy - będziemy zawiadamiali policję.



Temat: Jelczańsko Laskowicka policja.
Gdzies mi sie kiedys obilo o uszy, ze forumowicze zamieszczaja numery
rejestracyjne "mistrzow kierownicy" z dokladnym opisem przewinienia, policja
potem je przeglada i naklada kary.

Co do zachowania policjantow w radiowozie nr 281 ;], mysle ze jesli taka uwaga
doszla by do przelozonych, conajmniej skonczyloby sie to na upomnieniu...



Temat: "IV RP" czyli włos sie jeży!
"IV RP" czyli włos sie jeży!
Poznańska prokuratura sprawdza jak to możliwe, że z tamtejszej policji
wyciekły dokumenty m.in. z nazwiskami świadków koronnych. Znalezienie się
tych akt na śmietniku to "niewyobrażalny skandal" - powiedział dziennikowi.pl
szef MSWiA Janusz Kaczmarek. Tę aferę ujawnił "Fakt". Czytelnik gazety
znalazł na śmietniku w podpoznańskich Koziegłowach stosy policyjnych i
sądowych dokumentw. Zawierały m.in. dane osobowe świadków koronnych i opisy
policyjnych metod ich ochrony. Były tam nazwiska i prywatne numery policji
sądowej. Ponadto w dokumentach są numery tablic rejestracyjnych
nieoznakowanych radiowozów, którymi przewożeni są bandyci, oraz trasy tych
przewozów. "Fakt" pisze, że dokumenty wyniesiono z szafy pancernej Sądu
Okręgowego w Poznaniu oraz z biurek poznańskiej policji, która miała je
zarchiwizować. Czyta się to i włos sie jeży na głowie. Straszna też jest ta
wiadomosc o zastrzeleniu przez strażnika więziennego dwóch policjantów w
Sieradzu.




Temat: Zabrzanin w Gliwicach...
Dzisiejszej nocy mieszkańcy centrum Gliwic mogli być świadkami dramatycznego
pościgu za kierowcą samochodu m-ki Daewoo Nexia na zabrzańskich numerach
rejestracyjnych. Pojazd wzbudził podejrzenie policjantów patrolu
Interwencyjnego CRG. Kierowca na widok radiowozu gwałtownie zawrócił i zaczął
uciekać z dużą prędkością ulicą Dworcową, pod prąd.
W okolicach skrzyżowania z ul. Wyszyńskiego uderzył w stojący na światłach
samochód ciężarowy. Jadąc na wstecznym biegu staranował radiowóz m-ki Ford
Transit. W pościg za podejrzanym wyruszyły jeszcze dwa radiowozy z Sekcji Ruchu
Drogowego. Kierowca uciekając przed goniącymi i próbującymi go blokować
radiowozami kluczył po ulicach centrum, jadąc pod prąd usiłował czołowo
staranować radiowóz przy ul. Nowy Świat. Finał dramatycznej eskapady miał
miejsce przy ul. Dolnej Wsi, gdzie kierowca wyskoczył z pojazdu będącego w
ruchu i uciekł w pobliskie zabudowania. Rozpędzony samochód uderzył w
ogrodzenie jednej z posesji. Funkcjonariusze po krótkotrwałym pościgu
połączonym z przeskakiwaniem przez ogrodzenia zatrzymali kierowcę. Okazał się
nim 19 latek z Zabrza, będący pod wpływem alkoholu. Badania alkomatem wykazały
1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Od zatrzymanego pobrano krew,
która zostanie zbadana na zawartość substancji narkotycznych. Na miejsce tego
zdarzenia przybył prokurator. Oprócz prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu,
spowodowania kolizji, mężczyźnie zostaną przedstawione zarzuty czynnej napaści
na funkcjonariuszy.

ŹRÓDŁO: KMP w Gliwicach



Temat: Debile w Jozefowie
Siedzieliśmy w knajpie avocado kiedy ktoś zaczął piszczeć na rondzie obok.
Faktycznie zaraz przejechał radiowóz, zaraz za radiowozem znowu piszczeli,
znowu przejechał radiowóz, po czym znowu kierowca czerwonego autka wrócił do
swojej zabawy.
Pisk był przeraźliwy, parę osób wybiegło z knajpy zapisać numery i chyba nawet
ktoś zadzwonił na policję, żeby podać markę samochodu i numery rejestracyjne,
tylko czy coś z tego wynikło? osobiście wątpię

Część gości komentowała że i tak nic kierowcy nie zrobią i że szkoda fatygi.
Oczywiście muszę dodać, że policja przyjechała, a właściwie przejechała
radiowozem.
Taka zabawa w kotka i myszkę.

Świadkowie opowiadali, że samochodem tak zarzucało na boki że nie daj boże żeby
ktoś w tym czasie na rondzie się znalazł.
Nie ma bata na tych idiotów?



Temat: Śmierc bliskiej osoby-czujecie jej obecnosc??
Rozmawiam z moim Ukochanym i wiem, że to On mi odpowiada. Ale to nie
wszystko. On wie, jak mi ciężko i że o wszystkim zapominam. I pomaga
mi jak może.
10 października jego autko stało na parkingu przed domem. Jakaś pani
cofając rozbiła zderzak i odjechała. Przyszedł sąsiad, podał mi
numer rejestracyjny tej pani. Zgłosiłam kolizję na policji,
przyjechał radiowóz, panowie policjanci poprosili mnie o dokumenty.
Po chwili policjant wysiadł z radiowozu i mówi "Ma pani szczęście".
Poprosiłam o wyjaśnienie, bo jakoś tego szczęścia dostrzec nie
mogłam. Pan policjant podał mi dowód rejestracyjny i pokazał datę
następnego badania "10 października 2009". "Ma pani jeszcze parę
godzin i 1 stację diagnostyczną czynną w sobote o tej porze..."



Temat: Rewolucja w policji - laptopy w radiowozach
Hey witek.
Masz racje...
Kazdy radiowoz jest wyposazony w komputer od....zawsze...
Charakterystyczna od dziesiatek lkat sytuacja jest taka...
Po zatrzymaniu samochodu, policjant nie wysiada... Dlaczego nas
zatrzymal i siedzi w radiowodzie???
Wlasnie wystukuje na klawiaturze model, marke, kolor i numer
rejestracyjny zatrzymanego pojazdy... Zanim wyjdzie (lub wyjda) z
radiowozu wiedza wszystko na zywo (internert) na temat pojazdu i
wlasciciela...
Maja bezposrednie i natychmniastowe polaczenie z biure rejestrujacym
pojazdy i firmami ubezpieczeniowymi..
Wiedza czy pojazd jest zgloszony jako "skradziony"...
anim kierowcy do glowy przyloza lufe sluzbowego 9.0 mm.....wiedza
dlaczego...
Zalecane zachowanie...Spokojnie... Zgasic sielnik i...rece na
kierownice..
Dokladnie wykonywac polecenia policjantow...
Oni robia swoja robote a ty sie nie ogliles...he he he
Wygladasz fatalnie i...masz prolem...
he he he
:):)
PS. Ciesze sie ze polska Policja dochodzi do wspolcvzesnosci..
:):):)



Temat: Ogień w pizzerii na gdańskiej Oruni
Ogień w pizzerii na gdańskiej Oruni
Śmieszna,infantylna policja.
"Zatrzymują swoje samochody......"I co? Policja nie ma możliwości
ukarania???
To przestańcie zatrzymywać swoje radiowozy w okolicach sklepu"U
Elki" i rozmawiać towarzysko, z roeśmianymi gębami, na totalnym
luziku i na oczach setek samochodów stojacych w korkach - z
dresiarzami.Mieszkańcy widzą te wasze pogaduszki, popalania
papierosków i dlaczego mają potem zeznawac???
Macie ich za debili?????
Wygodna dla Policji jest taka sytuacja.Bo niby mają rozpoznaną
okolicę i jest spokój??
Nie ośmieszajcie się,a weżcie się do normalnej policyjnej roboty-
patrole,legitymowania, penetrację terenu.
Jak potrzeba służę dalszymi ciekawymi informacjami.
Pierwsza z brzegu.
Przyjrzyjcie się młodym mieszkańcom klatki schodowej budynku po
lewej stronie na ul. Małomiejskiej (jadąc w kierunku Kowal)-
bezpośrednio przed skrzyzowaniem przed gimnazjum To jedni z tych
co wyzywaja, zatrzymuja samochody.
I co? dalej będziecie opowiadac ludziom banialuki????
Mieszkam na Orunii i widę to prawie codziennie.
Brawa dla pana Kazmioerczaka, ze sie nie poddaje.
OPbiecuje,że jeżeli raz zoabczę tych policjantów pred sklepem lbo
rozmawijacych z dresiarzami, spisze ich numery rejestracyjne
i komendanci Wojewódzki i Miejski będą mieli zajęcie.



Temat: Policja i motocykliści... - i po rozejmie
Gość portalu: Andrzej napisał(a):

> Wczoraj (30.07) około godziny 22 jechałem samochodem ul. Piłsudskiego w
> kierunku Winiar. Na wysokości Gmachu Mechaniki wyprzedził mnie z rykiem
> silnika baran,jadący na jednym kole, który miał w głębokim poważaniu nawet
> czerwone światło. Będąc na wysokości ul. Kochanowskiego zobaczyłem jak pruje w
> kierunku Podolszyc. Gdzie była policja? Od Zakładu Energetycznego do samych
> Winiar nie spotkałem żadnego patrolu.

informuję Pana, że zwracamy szczególną uwagę na popełniających wykroczenia
drogowe, w tym również motocyklistów. nie wykluczone, że to akurat nie zostało
przez nas ujawnione. jeśli zanotował Pan numer rejestracyjny sprawcy - proszę o
kontakt z nami. mógł Pan nie zauważyć patrolu policji, gdyż w dużej mierze
policjanci WRD pełnią służbę radiowozami nieoznakowanymi.

na przykład wczoraj w godzinach 18-23 na terenie miasta Płocka policjanci WRD
skontrolowali 28 motocykli, nałożyli 8 mandatów na kwotę 2250 ( ujawniane
wykroczenia to : nieustąpienie pierwszeństwa na przejściu pieszemu - 1/350,
niestosowanie się do znaku poziomego "P-4 " podwójna linia ciągła - 1/200,
nieprawidłowe wyprzedzanie - 1/500, brak uprawnień 2/800, udostępnienie pojazdu
1/300 i brak przy sobie dokumentów podczas kontroli- 2/100).

pozdrawiam
Jarosław Brach
e-mail:kmp01@gazeta.pl




Temat: Przy obcokrajowcu policjant czuje się obco
Kazda policja idzie na latwizne
a ja tam bym sie z tego nie nasmiewal.We Wloszech czy Hiszpanii w duzych
osrodkach turystycznych, tez nie latwo dogadac sie z policja po angielsku czy
niemiecku.
Odbiegajac nieco od tematu, powiem jeszcze tak,policja stara sie isc na
latwizne. Polska nie odbiega tu od normy.Kraj slynacy z zamilowania do porzadku
jakim sa Niemcy tez jest dla mnie wzorem lenistwa, jesli chodzi o policje.
Ze 3 lata temu napadl na mnie pies z cyklu psow mordercow.Nic sie nie stalo, ale
dwa skoki do gardla zaliczylem.Wlasciciel puscil go luzem bez kaganca i smyczy.
I pewno chcial si pochwalic jak posluszny jest jego pies, bo na jego komendy
pies opadal w locie.
Zglosilem to na policje po niemiecku.Niestety, wszyscy opedzali sie ode mnie jak
od..... . Na moje sugestie, ze gosciu czesto tam bywa - strefa spacerowa przy
lesie, odpowiedziano mi, ze policja nie ma pieniedzy na paliwo i nie
pojedzie,sam mam dostarczyc numer rejestracyjny samochodu, ktorym jezdzi
wlasciciel psa.
Wreszcie ktos spisal protokol i nie dostalem nigdy odpowiedzi.
To samo miejsce, obecnie.Stoi zle zaparkowany samochod- na trawie obok strefy
dla pieszych.PRZYJECHALY 2 RADIOWOZY Z 4 POLICJANTAMI, zeby spisac numery i
porozgladac sie.
Tak pracuje w Niemczech ichniejsza policja.




Temat: Zaskakujący wyciek z komendy policji
srpnov napisał:

> gdzie ta kartka leży? Głupie robienie sensacji.

Przypomniałem sobie jakim świętym oburzeniem zapałano gdy w internecie pojawiała się lista nieoznakowanych radiowozów wraz z ich marką, kolorem i numerem rejestracyjnym. Reakcją Policjantów było dopisanie do listy nawet nieistniejących radiowozów. :-)
Proponuję cyklicznie podrzucać tego typu listy, ich publikacja zwiększy bezpieczeństwo na drogch a o to przecież chodzi.
Ź.



Temat: Ale miszczu....121 punktow karnych w 20 minut...
Choć ścigacz gnał z zawrotną prędkością, policyjna vectra praktycznie cały czas
siedziała mu na ogonie. Potężny 3,2-litrowy motor pod maską najszybszego
radiowozu w regionie pozwala rozpędzić auto w 7,5 sekundy do setki. Kiedy
jeszcze za jego kółkiem siedzi najlepszy kierowca w policji, żaden drogowy
pirat nie ma szans. – Ten pościg był ryzykiem, ale tak wygląda przecież każda
nasza służba. Motocyklista miał podgięte, niewidoczne numery rejestracyjne.
Musieliśmy go zatrzymać, bo sprawiał duże zagrożenie, poza tym maszyna mogła
być skradziona. Poraża brak wyobraźni pirata, ale także innych kierowców.
Widząc niebezpieczną sytuację i auto na sygnale, nie potrafili właściwie się
zachować. Zamiast zjechać na pobocze, niektórzy próbowali się nawet z nami
ścigać — dodaje asp. Lis.
Sebastian S. w 20 minut zarobił 121 punktów karnych. Jego wyczyny były cały
czas filmowane. Po zatrzymaniu okazało się, że nie miał motocyklowego prawa
jazdy, jego honda była niesprawna, miała łyse opony.
Wczoraj właściciela motocykla zastaliśmy w domu w Świdniku. Robił wrażenie
spokojnego. Otworzył nam drzwi w różowych kapciach-myszkach. W swoim zachowaniu
nie widzi nic złego. Ucieczkę traktuje jak wyścig. — Przegrałem, bo trafiłem na
niesamowitego kierowcę — nie kryje uznania dla policjanta.

Jak Wam się podoba to zakończenie? "Wyścig", co? Facet w różowych kapciach, bez
prawa jazdy, na łysych oponach, na ogonie siedzi mu vectra i jeszcze paru
szleńców na dokładkę - to jest b. ruchliwa trasa, że nie było ofiar to cud!
Dlaczego ten bandyta nie siedzi?!




Temat: tak do posmiania sie z Wobiego...
tak do posmiania sie z Wobiego...
...a raczej z mojego ojca. ;)) Otoz taka historyjka sie dzisiejszego rana
przydarzyla... Okolo godziny 10.00 dzwonek domofonem do mieszkania. Policja...
Prosi wlasciciela samochodu Thalia o numerze rejestracyjnym WPRxxxx na dol, do
samochodu. No to ja rachuneczek sumienia, nic nigdzie nie narozrabialem
samochodem, ojciec tez nic sobie nie przypomina. ;) Zszedl do policjantow. I
co sie okazalo... W samochodzie od strony kierowcy szyba maksymalnie
otwarta... Poniewaz to dziwne, zainteresowali sie, a ze szkiel nigdzie nie ma,
nie jest to wlamanie do samochodu. Powiedzieli co i jak, zanotowali notke, ze
taka interwencje przeprowadzili. Ojciec podziekowal za uwage i za zareagowanie
na ta otwarta szybe. A policjanci powiedzieli, ze tak wlasnie powinno byc. :))
Jak cos nie tak to od tego przeciez sa. :)

W zwiazku z tym podbudowali sie u mnie i to bardzo (chociaz nic do nich nie
mialem nigdy). Poza tym, dzieki temu juz wiem, ze jednak radiowoz jezdzi od
czasu do czasu po moim osiedlu i bacznie sie rozgladaja.

A wracajac do otwartej szyby. Jak to ojciec zrobil, ze nie zamknal jej... Byl
na zakupach. Wyjmowal samochodu multum toreb, torebeczek itp. Od strony
pasazera wyjmowal cos jeszcze z samochodu. Zobaczyl, ze ma uchylone okno.
Postanowil je zamknac. I sam nie wie, jak to zrobil, ze zamiast przycisnac
guziczek i zaknac okno, otworzyl je do konca... Hmm, moze za duzo techniki... ;)

Pozdrawiam
Wobi




Temat: Konduktorzy!!!
Temat konduktorów jest wycinkiem obszerniejszego zagadnienia kontaktu człowiek-
maszyna. Odhumanizowanie wielu dziedzin życia nie słuzy człowieczeństwu wbrew
peanom pochwalnym niektórych technokratów. Weźmy policję - niegdyś obywatele
miasta wynajmowali sobie szeryfa, który miał za nich walczyć z przestępcami i
sam nastawiać karku. Obywatele miasta byli jego pracodawcami i oczywiście nie
mogli być przez szeryfa prześladowani. Teraz ideałem policji jest wygodne
biurko z szeregiem monitorów i rejestrowanie przestępstw, wykroczeń oraz innych
zdarzeń na video, którego zapis może posłużyć za dowód. Policjant jest bardziej
chroniony niż obywatel, którego ma chronić. Uzbrojony, zamknięty w radiowozie
patroluje ulice i reaguje wyłącznie na sygnały z centrali, a o tym że obok
mordują człowieka może wcale nie wiedzieć. Na przykładzie Londynu już wiemy,
ze kamery mogą odczytywać numery rejestracyjne pojazdów, rejestrować je i
identyfikować kierowców. W związku z aferą Rywina już wiemy, że każde
przemieszczenie się posiadacza telefonu komórkowego jest rejestrowane, nie
mówiąc już o połączeniach. Płacenie kartą kredytową jest rejestrowane co do
miejsca i czasu. Jeżeli elektroniczna karta przejadzowa jest przypisana osobie,
to nic nie stoi na przeszkodzie, aby sporządzać również wykaz jej przejazdów.
Totalna inwigilacja! Czy o to chodzi? Jeszcze dojdzie do tego, że maszyny będą
nas sądzić, wymierzać kary i mechanicznie je egzekwować. Na szczęscie ja tego
nie doczekam.



Temat: Protest policjantów: 9 marca dniem bez mandatu
Sam wielokrotnie tego doswiadczylem
- np. dzwonilem na policje lub nawet zatrzymalem sie przy radiowozie i podalem
numery rejestracyjne, marke i kolor pojazdu gdy widzialem kolesia
wyprzedzajacego na ciaglych, pod gorke i na zakretach...

I co? nic nie zrobili? Kurcze, a powinni go dopędzić i na wrzucac pał na plery
za to, że akurat Ciebie wyprzedził...Jakbys sie zachował gdyby zatrzymała Cię
Policja w związku z tym, ze jeden kolo widział, że przejachałeś skrzyżowanie
przy czerwonym świetle...Zastanów sie chłopie co piszesz. Jezeli masz namiary
na sprawce wykroczenia pędz do komisariatu i to zgłos - wystąpisz jako swiadek
przed Sadem Grodzkim i udupisz kolesia łamiącego przepisy!



Temat: Internetowa lista tajnych radiowozów z wideorad...
Internetowa lista tajnych radiowozów z wideorad...
Nie trzeba być filozofem, żeby zorientować się, które "cywilne" auta służą
naszej policji. Niezliczone ilości antenek ;) no i te numery rejestracyjne :
WP XXXAA. A "Gazeta" relfeks też ma dobry. Strona ta istnieje od chyba 4 lat :)



Temat: Oblał prawko i chciał zabić egzaminatora
A potem wsiadł za kierownicę zaparkowanego niedaleko golfa i z
piskiem opon ruszył przed siebie. Ośrodek egzaminacyjny powiadomił
policję. Ponieważ auto mężczyzny miało kutnowskie numery
rejestracyjne, dyżurny uznał, że z pewnością ruszył on w kierunku
tego miasta. Na drogę wysłał policjantów z Łącka, ale na widok
radiowozu mężczyzna tylko dodał gazu. Pościg zgubił w Gostyninie.

Policja nie potrafi go dogonić (nawet tyle, Panowie), a nie może
zdać. Ten artykuł nie świadczy źle o nim, czy o jego uzasadnionej
flustracji. Ten artykuł obnaża żałosny brak kompetencji
egzaminatorów.




Temat: Protest policjantów: 9 marca dniem bez mandatu
Przeciez polucjanci wlasnie reaguja tylko na lamanie niektorych przepisow -
czyli na lamanie przepisu o ograniczeniu predkosci... W innych przypadkach
(szczegolnie tych w ktorych musieliby troche sie wysilic a na pewno nic by na
boku nie 'dorobili') odwracaja sie plecami. Sam wielokrotnie tego doswiadczylem
- np. dzwonilem na policje lub nawet zatrzymalem sie przy radiowozie i podalem
numery rejestracyjne, marke i kolor pojazdu gdy widzialem kolesia
wyprzedzajacego na ciaglych, pod gorke i na zakretach...

Co do smierci pieszych to zazwyczaj jest to wina pieszego - jak ktos wtargnie na
jezdnie w momencie gdy kierujacy samochodem nie ma zadnych szans na ominiecie go
lub wyhamowanie to jest to smierc na zyczenie. A to ze ktos jest nieuwazny?
Ciagle na przejsciach obserwuje idiotow ktorzy rzucaja sie na jezdnie gdy tylko
zobacza zielone swiatlo - do lbow idiotom nie przyjdzie ze komus moga sie zepsuc
hamulce albo ze przed pasami moze byc plama oleju na ktorej zaden samochod nie
zahamuje... Co wiecej - zdarzaja sie tacy ktorzy leca na czerwonym bez patrzenia
- jak ich trafi to w ogole nie szkoda.



Temat: Fajnie wiedzieć że kierowcy nie są obojętni
Tak, parę razy i bywało różnie.

Raz zakończyło się zatrzymaniem faceta z tak stuningowanymi tylnymi światłami że
nic nie było widać.

Raz nie wiem, bo mi padła komórka jak zgłaszałem pijanego kierowcę, ale mimo to
dosłownie zaroiło się od policji - trzy radiowozy się pojawiły, vw transporter i
tajniacy niesamowicie utajnieni w czerwonym polonezie ;-)

Ale najlepiej to miała moja mama:

"Halo! Proszę pani, właśnie jakiś chłopak wybił szybę i ukradł radio z
samochodu, ulica taka i taka, koło takiego a takiego sklepu"
"Proszę podać numer rejestracyjny pojazdu"
"Nie wiem, jestem w budce telefonicznej i stąd nie widzę"
"To pani nie zna numeru swojego samochodu?"
"To nie mój!"
"Nie pani? To co się pani martwi? Piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii...."

:D




Temat: Podlaskie: tragiczny wypadek
Przecież nie ustawią co 2 km fotoradaru
"Nie sądzę, że w ciągu kilku lat zostanie poprawiona ta trasa, więc może
Policja powinna w jakiś sposób zająć się poprawą bezpieczeństwa. Chyba po to
jest..."-napisał piotr_gula

Po pierwsze trasa na odcinku, gdzie doszło do tego tragicznego zdarzenia
została w ostatnim czasie poprawiona. Tam nie ma teraz kolein, linie są
wyraźnie wymalowane, i pod tym kątem nie można mieć zastrzeżeń. Jedyne co można
jeszcze zrobić, a właściwie co można było zrobić przed modernizacja tej trasy,
to zrobić dwupasmówkę (ale wtedy nie byłaby to droga ekspresowa, a praktycznie
autostrada).
Po drugie dwa, trzy nawet cztery radiowozy ustawione przy tej trasie
(Białystok - Warszawa) nie są w stanie zapobiec wypadkom. O poprawę
bezpieczeństwa musimy zadbać sami, my kierowcy. Więcej rozwagi, mniej
ryzykownych manewrów. A gdy zauważymy w lusterku wstecznym pędzącego z
nadmierną prędkością TIRA, który rozpycha się na drodze, powoduje ewidentne
zagrożenie na drodze, zadzwońmy wtedy na Policję, podajmy numery rejestracyjne
i kierunek jazdy takiego pirata, a może w ten sposób uratujemy komuś życie.

To co wyczyniają niektórzy kierowcy TIRów to zgroza...



Temat: Pirat zarobił 58 punktów karnych w pół godziny
no i wlasnie tutaj pojawia sie problem. zdazylo mi sie z miesiac czy dwa temu
jechac za pijanym kierowca. w trakcie zadzwonilem na policje - podalem miejsce
zdazenia, kolor, marke i numer rejestracyjny auta. zaden radiowoz nie pojawil
sie za moimi plecami na sygnale jak tylko odlozylem sluchawke (bylo by fajnie,
prawda?). tak wiec jedyna mozliwosc to wlasnie taka (czy podobna) o ktorej
piszesz. policja powinna zapukac do drzwi delikwenta jak tylko namierzy, gdzie
jegomosc mieszka. tylko co wtedy? jajco. on powie, ze samochod prowadzili
marsjanie, a on spokojnie siedzial w domowym zaciszu... i co mu zrobia? a za
tydzien pewnie sytuacja sie powtorzy.



Temat: Zobacz mrożący krew w żyłach film z pościgu pol...
To już się dzieje!
raf-ber napisał:
[...]
> czeka nas spektakularny wypadek z udziałem policyjnych
> "ścigantów" z ofiarami śmiertelnym i wtedy zacznie się
> dyskusja i szukanie winnych.

Otóż niestety nie. Takie wypadki już się zdarzały, ale wówczas całe odium
spadało na "szaleńca za kierownicą". Raz ścigali gó...arza po Warszawie. Jeden
radiowóz spadł z wiaduktu, drugi rozbił postronny samochód (5 cywilów w
szpitalu), a gnojka ...i tak nie złapali. Dużo później znaleźli auto i doszli po
śladach psem tropiącym. Mogli to zrobić bez ofiar...

> NIE WARTO ścigać takich posrańców ryzykując
> własnym życiem i życiem innych kierujących,
> by na końcu ukarać pirata mandatem 500,-.

Jego można było ukarać BEZ POŚCIGU. Wystarczył film jako dowód i numery
rejestracyjne. Rachunek by czekał na granicy.



Temat: Sposób na nielegalne parkowanie przy ul. Piłsud...
Jedyny sposób to jest normalna działalność prewencyjna i
stosowanie środków karnych przez policję ale po co ruszać d... z
ciepłego radiowozu, po co chodzić coś pisać i ustalać jaki to
zawodnik ma samochód z takim numerem rejestracyjnym. Lepiej z
ciepłego poloneza wystawić rekę z suszarką i skasować na flaszke
bez względu na to czy gość przkroczył prędkość czy nie. Przecież
na wyświetlaczu radaru nie ma napisane że odczyt dotyczy np.
zielonego nissana czy się mylę?



Temat: Stróże prawa jadą w lewo
Gość portalu: gruby napisał(a):

> CI wszyscy stróze prawa co wyprawiaja na mieście to sie w głowie nie mieści!!!
> Ale jak bedą nadal nie ponosic odpowiedzialnosci to tak bedzie zawsze.Moze
> zróbmy kilka zdjec i opublikujmy w necie to sie naucza poruszać po miescie
> zgodnie z przepisami!!!!CO WY NA TO?

Przekraczajacych predkosc gliniarzy trzeba szybko anonsowac na komende glowna -
gwaratnuje wam, ze, jesli podacie namiary radiowozu (numer boczny i
rejestracyjny) ich przelozeni z zadowoleniem pozbawia ich premii... :-)

Co do parkowania na chodnikach - WEZMY KOMORKI I ZADZWONMY Z INTERWENCJA DO SM
LUB POLICJI!



Temat: ZNOWU KRADZIEŻ
Witam.

Mam takie pytanko, może ktoś z Państwa mi pomoże... Parę dni temu widziałam
jeżdżący po naszej hali garażowej radiowóz. Generalnie przyglądali się wszystkim
samochodom. A dzisiaj przy windzie stała babeczka ubrana w kurtkę policyjną i
dyktowała przez telefon lub krótkofalówkę numery rejestracyjne samochodów. Czy
ktoś wie o co chodzi?
Pozdrawiam.



Temat: Kontrola Taxi dla etaxi
Gość portalu: Laufer 1 napisał(a):

> Dzwonić? Dzwoniłem. Przełożonych to nie interesuje. Niedawno dzwoniłem
prosząc
>
> o interwencję (przedstawiłem się, podałem nr telefonu) w sprawie
systematycznie
>
> wożącego do prywatnego sklepu towar w niedużych ilościach - radiowozem.
Podałem
>
> nr rejestracyjny. Facet (policjant z drogówki) do dzis w oczy mi się śmieje.
>
> Natomiast za akcję wobec taxi (to w końcu publiczny przewożnik) brawo.Tylko
po
> co ten Urząd aktywności gospodarczej U.M. w tym wszystkim. Oni mają usługiwać
> ludziom a nie kontrolować.

Proszę zadzwonić pod numer 8213092 lub srd@szczecin.kwp.gov.pl
Jeżeli macie uwagi do policjantów ze szczecińskiej drogówki proszę o kontakt.
Naprawdę zależy mi na tym aby poprawić wizerunek policjantów. Ale jak mam to
zrobić jeżeli mi nie pomożecie.

Co do UM to działania te polegały na tym, iż policjant przebywał w UM i na
bieżąco sprawdzał zgodność nr bocznych z koncesją i nr rejestracyjnymi pojazdu.
Sami kierowcy taksówek mają pretensje, iż nie karamy kierowców którzy jeżdżą
bez koncesji i na ich numerze bocznym. Są takie numery które występują na 3 lub
4 taksówkach.




Temat: STOP na rondzie! :O
> Pamietasz jaki to był radiowóz? chociaż marka numer boczny?

Volkswagen Transporter T4 z oznaczeniem R, czyli drogówka. Jeden z tych
policjantów pokazywał drugiemu palcem na wspomnienego Fiata Punto i na
pokazywaniu się skończyło - Fiat skręcił w ul. Sulejowską, a radiowóz chyba w
Skłodowskiej - Curie. Numeru taktycznego ani rejestracyjnego nie zapamiętałem,
ale dyżurny KMP chyba wie, gdzie jeżdżą radiowozy.



Temat: Policja jako TAXI ???
Gość portalu: b13 napisał(a):

> A ja bym z checią poczytała o np. numerach bocznych i tych z tablic
> rejestracyjnych i dopiero bym to tu na tym forum napisała. Może wówczas ktoś
by
>
> się tym na serio zainteresował i to bez względu czy jest to radiowóz czy
> karetka. Piszcie o dniach, numerach i godzinach, bo chyba już dosyć w tym
kraju
>
> dalszego "podziału" na to co jest prywatne czyli czyjeś i na to co jest
jeszcze
>
> państwowe czyli niczyje i że można to w majestacie bezkarności eksploatować
jak
>
> swoje.
> Sądzę, że jak stworzymy taką bazę danych to może takie przypadki zaczną
zanikać
>
> i wtedy pojawią się pieniądze na chorych, paliwo itd.

zgadzam sie z b13. powinnismy podawac dokladnie co i jak, moze wtedy bedzie
jakas reakcja. slyszalam od znajomego, ze w jakim miescie rzecznicy policji
odpowiadaja na forum gazety na rozne pytania. niestety nie wiem w jakim
miescie.troche szukalam w necie, ale nie wiem, gdzie to jest.sadze, ze byloby
to pozyteczne dla mieszkancow.

pozdrawiam
gosia



Temat: Wykładowca Politechniki egazminował za łapówki
Gość portalu: heatseeker napisał(a):

Sprawdzilo sie to np. w przypadku kanadyjskiej
> policji - maja na tyle dobre wynagrodzenie, ze wszelka
> proba wreczenia lapowki skonczy sie na komisariacie.

=-
Co do RCMP, to tak na wszelki wypadek zanim taki podejdzie do samochodu, to
najpierw melduje centrali jego dane z numerem tablicy rejestracyjnej, a potem
co zmalowal kierowca, a na koncu podchodzi po dokumenty i zabiera je do
radiowozu. Do prawa jazdy trudno cos wlozyc, bo to jeden niewielki kawalek
wielkosci dwoch pudelek zapalek. Dowod ubezpieczenia tez jest jednym kawalkiem
papieru, ktory trudno zlozyc.
W nocy delikwenata dodatkowo policjant oswietla takim reflektorem, ze moze oczy
wybic i wlacza kamere. Trudno wtedy dac i wziac lapowke.
Co do plac, to jak na warunki kanadyjskie, to pensje policjatow do kokosow nie
naleza.
Jak sie przeliczy na sile nabywcza i zlote, to jest cos.
Najlepszego!



Temat: Policjanci bez naklejek. Bezprawne i nieetyczne
Gość portalu: rzecznik napisał(a):

> Mam wielką prośbę do "qqbek" o kontakt osobisty lub przynajmniej
> telefoniczny z Naczelnikiem Ruchu Drogowego KMP w Lublinie tel. 081-
> 535-48-51 lub z Zespołem Prasowym KWP w Lublinie 081-535-43-28
> bardzo nam zależy na wyjaśnieniu opisanego przez Pana zdarzenia. Z
> Pana bowiem informacji wynika, że mogło dojść do poważnego
> wykroczenia drogowego.
> Z poważaniem.
> Rzecznik Prasowy Lubelskiego Komendanta
> Wojewódzkiego Policji
> podinsp. Janusz Wójtowicz

Z całą uprzejmością i powagą odpowiadam, że nie mam najmniejszego zamiaru bawić
się w doniesienia, które mogłyby się skończyć polowaniem na moje auto w
wykonaniu wszystkich "kolegów i przyjaciół" policjantów z opisanego radiowozu.
Policja ma własne służby wewnętrzne, które jak widać z opisanego w artykule
procederu usuwania nalepek z numerem rejestracyjnym, nie radzą sobie z
porządkiem wewnątrz formacji. Procedury te, odpowiednio zastosowane, dałyby
Państwu odpowiedź na to, który z radiowozów marki KIA znajdował się o godzinie
14:00 w okolicach Al.Racławickich. Zapis z kamer monitoringu pobliskich
banków/parkingu Uniwersytetu Medycznego zaś dostarczył Państwu dowodów na
popełnione wykroczenie.

Pomimo tego, że mam naocznego świadka zajścia (narzeczona, która siedziała na
siedzeniu pasażera) nie zamierzam się "wychylać".
Cenię sobie swoje prawo jazdy i wiem, jaką nieformalną nagonką na pojazdy
skończyła się interwencja w drogówce jednego z przewoźników (3 lub 4 lata temu).
Dodatkowo, jak już wcześniej wspomniałem, nie zapisałem numeru bocznego
radiowozu, ani jego numeru rejestracyjnego, tak więc wartość złożonych zeznań
byłaby, co najmniej, kłopotliwa.

Z poważaniem.
qqbek (i tak mają Państwo wystarczające instrumenty prawne, by ustalić moją
tożsamość)




Temat: Represje policji w Sopocie
Represje policji w Sopocie
"Ubliżali mi od kalek, zniszczyli książeczkę wojskową, wyzywali od
antyglobalistów, straszyli aresztem i więźniami, powalili na maskę radiowozu
i brutalnie bez żadnego powodu skuli kajdankami - powiedział Jakub Chańko,
jeżdżący w Sopocie na rykszy, sympatyzujący z ruchem alterglobalistycznym."
- Wyjeżdżałem akurat wraz z kolegą na rykszy - opowiada. - Po przeciwnej
stronie ulicy stało obok nieoznakowanego pojazdu policyjnego z numerem
rejestracyjnym GD 48856 trzech policjantów. Zawołali najpierw kolegę, potem
mnie. Policjant powiedział do mnie "już na tym g... nie pojeździsz w tym
sezonie" i zażądał dokumentu tożsamości. Podałem książeczkę wojskową. Jeden
powalił mnie na maskę tego samochodu, a drugi straszył mnie, że "nam
dopier..." Skuli mi ręce kajdankami tak, że mam rany. Potem wrzucili do
samochodu.

Według Jakuba Chańki jeden policjant sprawdzał przez radiostację zgodność
jego danych osobowych, a drugi - stojący na zewnątrz - bawił się jego
książeczką wojskową, zrywając z niej zdjęcie. - Gdy zauważył w książeczce, że
mam wpisaną kategorię zdrowia "D", kpił sobie i ubliżał mi od kalek.

Jakub twierdzi, że niczego mu nie zarzucono, nie przesłuchano, nie
sporządzono żadnego protokołu, zwłaszcza z zatrzymania. Mówi, że gdyby ktoś
mu opowiedział o takim traktowaniu przez policjantów, nie uwierzyłby, bo
zawsze miał do nich zaufanie. Teraz je utracił i czuje się ich ofiarą.

Z badania przeprowadzonego przez dr Sylwię Lisiecką-Tyszko z AMG wynika, że
Jakub Chańko doznał urazu rąk. Taki sam los spotkał w kurorcie 21-letniego
Michała Polanowskiego, młodzieżowego mistrza świata w Formule Windsurfing.

- Zostałem wyciągnięty na bruk, skuli mnie kajdankami i tak leżałem przez
półtorej godziny, płacząc i trzęsąc się z zimna, bo byłem tylko w koszulce -
twierdzi żeglarz. - Myślałem, że to bandyci przebrani za policjantów
zamierzali ukraść mój samochód. Nie chcieli okazać legitymacji ani podać
przyczyny zatrzymania - powiedział Michał Polanowski.

źródło : www.pl.indymedia.org
Na podstawie Głosu Wybrzeża.
Więcej na stronie serwisu trojmiasto.pl (także zdjęcia)
www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.phtml?id_news=11783




Temat: Kompromitacja Policji Gdańskiej
Kompromitacja Policji Gdańskiej

Chciałbym tu poinformować o bulwersującym fakcie kompletnej indolencji i braku
operatywności naszej policji.
Jestem miłośnikiem przyrody i ,co zauważam ze smutkiem , jednym z ostatnich
entuzjastów spacerów po przepięknych okolicach Trójmiejskiego Parku
Krajoznawczego.
Dwa miesiące temu w trakcie coniedzielnego spaceru z moim wiernym
towarzyszem ,owczarkiem niemieckim ,w lesie , w odległości ok. 2 km na zachód
od Doliny Radości , na „czarnym” szlaku turystycznym , w odległości 10 m od
słupka oznaczającego granicę leśnych rewirów , oznaczonego numerami 96-95-102
natknąłem się na porzucony samochód marki Polonez Caro ,koloru jasno-zielony
metalik.
Samochód musiał być porzucony przez złodziei- amatorów darmowych przejażdżek
stosunkowo niedawno , o czym świadczyło nienaruszone , prawie kompletne
wyposażenie pojazdu.
Jako osoba świadoma znaczenia współdziałania na linii obywatel-władza ,
niezwłocznie skorzystałem z telefonu komórkowego i zawiadomiłem policję o
znalezisku podając jego namiary i numer rejestracyjny.
Kontynuując spacer, w okolicach Owczarni, natknąłem się na radiowóz
policyjny który zdążał w kierunku porzuconego samochodu. Udzieliłem
funkcjonariuszom dodatkowych informacji które powinny im ułatwić odnalezienie
pojazdu.
Sądziłem że sprawa na tym została zakończona.
Jakież było moje zdziwienie gdy w następną niedzielę , idąc tą samą trasą
znowu natknąłem się na ten sam pojazd , teraz jednak już w nieco
zdekompletowanym stanie.
Powtórnie wykonałem telefon do pogotowia policyjnego i ponownie podałem
namiary na porzucony pojazd.
Dziś w trakcie spaceru skonstatowałem że przedmiot moich dwukrotnych
interwencji w dalszym ciągu zalega w tym samym miejscu .
W efekcie, znacznie większej od policyjnej , operatywności amatorów
darmowych części ,została w tej chwili z niego tylko karoseria i rozrzucone w
sąsiedztwie elementy wyposażenia które zaśmiecają chroniony prawem teren parku.

Policja często tłumaczy brak efektywności swoich działań niedostatecznym
finansowaniem i brakami kadrowymi.

Jestem ciekaw czy w tym przypadku wykonała elementarne czynności które
pozwoliły by właścicielowi na odzyskanie pojazdu.

Czy powiadomiła go o zgłoszeniu znalezienia pojazdu ?

Jak długo jeszcze wrak samochodu zalegać będzie na terenie parku ???




Temat: Sprawa fotoradarów
Sprawa fotoradarów
Drodzy forumowicze. Czy jest ktoś w stanie udzielic mi odpowiedzi na
następujące pytania,ale najpierw historia zdarzenia.Jadąc w Krakowie
ulicą dwupasmową,przekroczyłem prędkość (byłem sam na drodze we
wczesnych godzinach porannych) i nie neguję tego faktu -
dopuszczalne 70km/h, ja miałem lekko ponad 90km/h.W ostatniej chwili
zauważyłem jak już mijałem,mały przenoośny fotoradar. Urządzenie to
było ustawione za ostatnim ekranem akustycznym, przy krawężniku.
Zdziwiło mnie, że nie widzę policji. Nawróciłem i z drugiego pasa,
jadąc z powrotem, zobaczyłem radiowóz policyjny,skrzętnie schowany
za ekranami akustycznymi, czyli nie widoczny dla nadjeżdżających na
fotoradar, w dodatku,radiowóz ten stał na trawniku za ekranem i
niszczył zieleń. Policjanci byli wewnątrz radiowozu.dzisiaj do firmy
zadzwonili z policji i kazali ustalić w firmie,kto kierował tym
pojazdem,bo nie mają zdjęcia kierowcy,tylko markę i numer
rejestracyjny auta.No i z tego powodu mam kilka pytań.
1.Jakie przepisy regulują sprawę używania przenośnych fotoradarów
przez policję - bo próbowałem znaleść coś o tym,ale nigdzie nie ma o
tym mowy?
2.Czy policja może ukarać sprawcę wykroczenia,jeśli nie dysponuje
zdjęciem kierujacego.W naszej firmie akurat nie prowadzi się
ewidencji użytkowania pojazdów?
3.Jeśli jest to urządzenie precyzyjno-pomiarowe,to zgodnie z
przepisamu Głównego Urzędu Miar i Wag, urządzenie takie powinno byc
podłączone do prądu zmiennego o napięciu 230V,ale jeśli nie jest
podłączone do takiego napięcia,tylko do napięcia stałego pobieranego
z samochodu,to wg tych przepisów, kable i akumulator powinny
posiadać adest z homolagacją. Czy mylę się w tym temacie?
Podsumowując, czy policja ma prawo używać przenośnych fotoradarów i
na podstawie ich odczytów karać sprawców wykroczeń.
Będę wdzięczny za wszelkie uwagi w tym bardzo powszechnym
temacie,zważywszy, że policja wręcz poluje na sprawców wykroczeń.
Nie mam nic przeciw,ale jesli droga jest pusta i troszkę przekroczy
się tą dozwolona prędkość o te 20 km/h, to przeciez nie stwarza się
az tak wielkiego zagrożenia dla ruchu drogowego.




Temat: motocykliści
Koniec z wyścigami piratów na motorach

Do akcji wkraczają patrole w cywilu

Policjanci chcą skończyć z nielegalnymi nocnymi wyścigami motocyklistów na
stołecznych ulicach. Jeśli im się uda, warszawiacy będą mogli spokojnie spać.

Walkę z szaleńcami na motorach funkcjonariusze rozpoczną już dzisiaj. Do
niebezpiecznych rajdów dochodzi głównie w weekendy. Piraci ścigają się
najczęściej po al. Niepodległości, ul. Sobieskiego, KEN., Radzymińskiej oraz
Trasie Toruńskiej. Nie dość, że pędzą przez miasto nawet 200 km/h, to jeszcze
ryk silników ich ścigaczy w środku nocy zrywa na równe nogi mieszkańców bloków.
Teraz drogówka zapowiada, że problem rozwiąże.

Do tej pory motocykliści byli niemal bezkarni, ponieważ nie było sposobu na ich
zatrzymanie do kontroli. Co więcej, funkcjonariusze mieli nawet problem z
zapisaniem numeru rejestracyjnego pędzącej z zawrotną prędkością maszyny.

Wywiadowcy z drogówką

Kolegom z drogówki pomogą funkcjonariusze w cywilu. Wywiadowcy będą namierzali
miejsca, gdzie w danym momencie dochodzi do szaleńczych wyścigów. W wyznaczony
rejon skierowane zostaną przynajmniej dwa radiowozy drogówki. Jedna z załóg
będzie mierzyła prędkość pirata oraz próbowała go zatrzymać. Jeśli ten nie
zareaguje, na następnym skrzyżowaniu będzie czekała na niego kolejna załoga,
która zablokuje drogę. Co się stanie, jeśli i tym razem właściciel ścigacza
zignoruje policjantów?

– Nie zamierzamy za wszelką cenę zatrzymywać uciekającego motocyklisty, bo może
dojść do nieszczęścia. Dla nas najważniejsze jest, aby spisać numery
rejestracyjne. Kiedy będzie zwalniał przed blokadą, na pewno się to uda – mówią
stołeczni funkcjonariusze. W takim przypadku policjanci ustalą adres właściciela
ścigacza i wyślą patrol, który będzie obserwował jego dom. Gdy pirat podjedzie,
zabiorą mu prawo jazdy. Jeśli to się nie uda, będzie wezwany na komendę.

Surowe kary

– Motocyklistom, którzy przekraczają dozwoloną prędkość i nie zatrzymują się do
kontroli, oprócz nakładania mandatów, będziemy zatrzymywali prawo jazdy i
wnioskowali do sądu o jego odebranie – ostrzega mł. insp. Jacek Zalewski, szef
stołecznej drogówki. Funkcjonariusze pod nr tel. 997 i 112 czekają na sygnały
mieszkańców, gdzie odbywają się wyścigi.

2006-05-11

www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=86531



Temat: dawcy i inni
artykuł z dzisiejszego Życia Warszawy
Koniec z wyścigami piratów na motorach

Do akcji wkraczają patrole w cywilu

Policjanci chcą skończyć z nielegalnymi nocnymi wyścigami motocyklistów na
stołecznych ulicach. Jeśli im się uda, warszawiacy będą mogli spokojnie spać.

Walkę z szaleńcami na motorach funkcjonariusze rozpoczną już dzisiaj. Do
niebezpiecznych rajdów dochodzi głównie w weekendy. Piraci ścigają się
najczęściej po al. Niepodległości, ul. Sobieskiego, KEN., Radzymińskiej oraz
Trasie Toruńskiej. Nie dość, że pędzą przez miasto nawet 200 km/h, to jeszcze
ryk silników ich ścigaczy w środku nocy zrywa na równe nogi mieszkańców bloków.
Teraz drogówka zapowiada, że problem rozwiąże.

Do tej pory motocykliści byli niemal bezkarni, ponieważ nie było sposobu na ich
zatrzymanie do kontroli. Co więcej, funkcjonariusze mieli nawet problem z
zapisaniem numeru rejestracyjnego pędzącej z zawrotną prędkością maszyny.

Wywiadowcy z drogówką

Kolegom z drogówki pomogą funkcjonariusze w cywilu. Wywiadowcy będą namierzali
miejsca, gdzie w danym momencie dochodzi do szaleńczych wyścigów. W wyznaczony
rejon skierowane zostaną przynajmniej dwa radiowozy drogówki. Jedna z załóg
będzie mierzyła prędkość pirata oraz próbowała go zatrzymać. Jeśli ten nie
zareaguje, na następnym skrzyżowaniu będzie czekała na niego kolejna załoga,
która zablokuje drogę. Co się stanie, jeśli i tym razem właściciel ścigacza
zignoruje policjantów?

– Nie zamierzamy za wszelką cenę zatrzymywać uciekającego motocyklisty, bo może
dojść do nieszczęścia. Dla nas najważniejsze jest, aby spisać numery
rejestracyjne. Kiedy będzie zwalniał przed blokadą, na pewno się to uda – mówią
stołeczni funkcjonariusze. W takim przypadku policjanci ustalą adres właściciela
ścigacza i wyślą patrol, który będzie obserwował jego dom. Gdy pirat podjedzie,
zabiorą mu prawo jazdy. Jeśli to się nie uda, będzie wezwany na komendę.

Surowe kary

– Motocyklistom, którzy przekraczają dozwoloną prędkość i nie zatrzymują się do
kontroli, oprócz nakładania mandatów, będziemy zatrzymywali prawo jazdy i
wnioskowali do sądu o jego odebranie – ostrzega mł. insp. Jacek Zalewski, szef
stołecznej drogówki. Funkcjonariusze pod nr tel. 997 i 112 czekają na sygnały
mieszkańców, gdzie odbywają się wyścigi.

2006-05-11
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=86531




Temat: Policja i motocykliści... - i po rozejmie
Szanowny Panie Rzeczniku Komendy Policji
W tym konkretnym przypadku nie zanotowałem numeru rejestracyjnego motocyklisty,
ale pozwolę sobie opisać dwa przypadki dotyczące innych zdarzeń.
1. Wiosna tego roku, godz. około 1 w nocy, na ulicy przy której mieszkam krzyki,
wyglądam przez okno, trzech bandytów kopie leżącego człowieka. Dzwonię z
telefonu stacjonarnego na 997. Zgłasza się dyżurny (kobieta) i tu zaczynają się
schody. Następuje seria pytań, po których mam wrażenie, że nie chodzi o szybką
interwencję, lecz jej opóźnienie w czasie. Rozumiem, że należy podać dokładne
miejsce zdarzenia i krótki opis tego co się dzieje, ale po co jej mój numer
telefonu (prawdopodobnie wyświetlony został na waszym aparacie zgłoszeniowym,
jeżeli nie, to i tak macie możliwość identyfikacji dzwoniącego)i moje dane
personalne (uzasadnienie podobne jak do telefonu). Miałem wrażenie, że za chwilę
zapyta się o rozmiar kołnierzyka i buta. W tym czasie bandyci odjeżdżają
samochodem, zbiegam na dół, ale w pół drogi słyszę podjeżdżający samochód, żona
krzyczy, że wysiedli i znów zaczyna się "kopanina". Po około 20 minutach
podjeżdża radiowóz. Oczywiście bandytów już nie ma, człowiek się podniósł i
próbuje iść. Jedyny pozytyw, w tym wszystkim, jest to, że chłopcy z radiowozu
zachowali się profesjonalnie.
2. 19.07.2009 godz. 8:23, grupa podpitych zadowolonych facetów idzie ulicą i
załatwia potrzeby fizjologiczne na ogrodzeniach. Jednemu z nich, który szczy
(przepraszam za wyrażenie) na moje ogrodzenie zwracam uwagę, w zamian za to,
otrzymuje wyzwiska i groźby łącznie z karalnymi. Dzwonię z komórki na 997, nikt
nie odbiera. Facet śmieję się i daje mi radę abym "poszedł sobie spać, jak psy".
Dzwonię na numer 112. Otrzymuję natychmiastowe połączenie z dyżurnym straży
pożarnej, którego proszę o połączenie z policją. Po około 1-2 minutach odzywa
się dyżurny policji. W międzyczasie kolesie zabierają kumpla, wsiadają do
zaparkowanego dalej, około 150m, samochodu i śmiejąc się odjeżdżają. W tym
momencie interwencja nie ma sensu. Podejrzewam, że w tym przypadku numer mojej
komórki został zidentyfikowany oraz zostałem "namierzony", ponieważ po upływie
około 1 godziny, pojawił się radiowóz, a chłopcy szczególnie przyglądali się
miejscu, w którym mieszkam. Może to tylko przypadek?

Jeżeli tak, ma wyglądać szybka interwencja lub działanie, z Waszej strony, to
chyba różnimy się znacznie w poglądach.
Pozdrawiam
Andrzej




Temat: Zakazać pościgów!
Gliniarzowi 16 lat sł.
Piszesz o tym jak powinno być, a ja o tym jak jest. W ubiegłym roku stałem na
światłach na ul. Połczynskiej w kierunku Centrum, przy ul Szeligowskiej.
Kolejka poruszała się bardzo wolno, bo skręt w lewo mieści najwyżej trzy
samochody, a światła są tam idiotycznie ustawione, w kolejce stał też radiowóz.
Z Połczyńskiej w kierunku na Poznań jakiś samochód skręcił w prawo w
Szeligowską mimo iż nie było tam zielonej strzałki i na to załoga radiowozu
włączyła koguta, syrenę, przejechała zielony pas i jadąc pod prąd przeciwną
jezdnią pognała za nim. Z tej odległości (stałem przed nimi) nie można było
odczytać numeru rejestracyjnego, więc domysliłem się, że znudziło im się stać
pod światłami i szukali byle pretekstu. Gdy po kilkunastu minutach wjechałem w
Szeligowską i dalej w Lazurową zobaczyłem jak załoga owego radiowozu konwersuje
z kierowcą, czyli nie był to poszukiwany przestępca. I ja mam Ci teraz wierzyć,
że policjanci (nie policja) nie nadużywają prawa?
Pościgi samochodowe są najniebezpieczniejszą formą ścigania narażającą tych,
których Wy, policjanci macie chronić nawet za cenę własnego zdrowia i życia i
powinny być absolutną ostatecznością, w zadnym wypadku nie mogą stosowane do
dogonienia kierowcy, który popełnił wykroczenie czy którego podejrzewa się o
nietrzeźwość. Uciekający ryzykuje życie niewinnych ludzi, scigający zresztą
też. Co do broni, to angielscy policjanci mundurowi jakoś się bez niej obchodzą
i nie wiadomo aby ich ktokolwiek lekceważył. Co do zatrzymywania do kontroli,
to najprościej by było wprowadzić zasadę zatrzymywania od przodu, są kolczatki,
jest broń i lepiej widać zatrzymanego. To by chyba proste i mniej ryzykowne dla
policjantów.



Temat: uciekał przed policją
uciekał przed policją
Radom/Przysucha, 09.10.2006, godz. 0.40 - W Radomiu na ul. Kieleckiej 31-
letni mężczyzna kierujący samochodem Audi a4, na francuskich numerach
rejestracyjnych, nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Policjanci Sekcji
Patrolowo-Interwencyjnej podjęli natychmiast pościg za uciekającym autem.
Kierujący samochodem kierował się w stronę Przysuchy drogą nr 12. O trwającym
pościgu została powiadomiona policja w Przysuchy, która w Zbożennej wystawiła
blokadę. Po dojechaniu do tego miejsca kierujący Audi skierował samochód w
stronę policjanta i usiłował go potrącić, lecz ten w ostatnim momencie
odskoczył, a ścigany pojazd przejechał obok radiowozu. Widząc taki przebieg
zdarzenia jeden z policjantów SPI biorący udział w pościgu oddał strzał
ostrzegawczy w powietrze, a następnie przestrzelił lewą tylną oponę w wyniku
czego Audi zatrzymało się. Kierowca Audi był trzeźwy, a powodem ucieczki
okazał się brak dokumentów uprawniających do kierowania samochodem, jak
również brak dokumentów samochodu. Mężczyznę osadzono w policyjnym areszcie.
Dalsze postępowanie będzie prowadziła KPP w Przysusze.

Płońsk/Płock, 10.10.2006 - Dyżurny policji w Płocku został ok. godz. 11
powiadomiony telefonicznie przez pewną kobietę, że drogą nr 60 jedzie
Mercedes, którego kierowca łamie przepisy: jedzie zbyt szybko, niebezpiecznie
wyprzedza i spycha innych kierowców z drogi. Oficer dyżurny poinformował o
tym policjantów w Drobinie. Kierujący Mercedesem nie zatrzymał się jednak do
kontroli w Drobinie, odjeżdżając w kierunku Płońska. Poinformowani o piracie
drogowym policjanci z Raciąża wysłali w jego kierunku patrol. Kierujący
Mercedesem, prawdopodobnie na widok patrolu, wykonał nagły manewr skrętu i
wjechał na przeciwny pas ruchu, wprost pod koła TIR-a. Kierowca Mercedesa
zginął na miejscu. Był to 28-letni mieszkaniec województwa kujawsko –
pomorskiego.



Temat: "Stop noc" na Podolszycach
Albo nie zrozumiałeś celu tej akcji albo coś nie tak u ciebie z rozumem.

> na złość będę musiał wyjechać o 2.00 to co raptem 20 radiowozów będzie mnie
> goniło po mieście, tylko pytanie z kąd te radiowozy.

Nikt cie nie bedzie gonil. Jesli patrol policji zauwazy pojazd z naklejka, to
go zatrzyma do kontroli.

>I jeszcze jedna kwestia przypuszczalnie zdeklaruje się 5.000 właścicieli
> samochodów to co w radiowozach pomątujecie jakieś czujniki przecież to nie
jest
>
> realne by zapamiętać nawet 100 nr. rejestracyjnych, chyba że Pan komendant
> wyśle Panów Policjantów na kurs pamięci tak dobry jak ta akcja.

Ale ty głupiutki jesteś. Przecież nikt ani razu nie powiedział o żadnych
numerach rejestracyjnych... Cały czas mowa o naklejkach na szybach samochodu,
skąd to wytrzasnąłeś? Z tobą na prawdę coś nie tak...

> Pięknie kolejna akcja Naszej Policji zrobić coś na odpie - dol i do prasy
> niech wiedzą że nasza Policja coś robi . Ciekawe czy autor tej rewelacyjnej
> AKCJI przeszedł TESTY bez pomocy ,
> gratuluje pomysłu i podsuwam akcję " Stop Rano "

Akurat tak się składa, że wszędzie gdzie akcja została wprowadzona, zbiera
bardzo pochlebne komentarze, a wraz z nią jej autorzy. O czym ty piszesz? Bo
mam wrażenie, że jakiś szczyl się dorwał pod nieobecność ojca do klawiatury i
nawypisywał bzdur. Dodatkowo utwierdzają mnie w tym błędy ortograficzne, jakie
popełniasz na każdym kroku.

"z kąd" - skąd
"wrucę" - wrócę
"pomątujecie" - montować, a nie "mątować"

>Ciekawe czy autor tej rewelacyjnej
> AKCJI przeszedł TESTY bez pomocy ,

Ty ze swoją wiedzą ortograficzną i znajomościa tematu, nie przeszedłbyś żadnych
testów.



Temat: Poznałem prezesa MPK!
raczej przychylalbym sie ku temu co zostalo napisane o miloszu, ja tez nie
darze go sympatia, ale mailem podobna sytuacje, wprawdzie z kim innym, na
ulicy M.C.Sklodowskiej, gdzie razem stracilismy lusterka zaraz kolo MC, i
koles ktory wysiadl ze drugiego samochodu nic tylko od razu do mnie to iel mi
pan odda za lusterko ?? a ja mu na to ze to nia moja wina i proponuje dzwonic
na policje, wiec on ze nie zadnej policji, on sobie spisze numery
rejestracyjne mojego samochodu i zaltwi to "inaczej" ! wiec dopieru gdy mu
powiedzialem ze jesli odjedzie to ja pojade na komisariat i zglosze jego
ucieczke z miejsca wypadku to zmiekl i zechcial zadzwonic na policje ! inna
sprawa ze byli to starsi ludzie, wiec nie posiadali ze soba komorki, w zwiazku
z czym to ja zadzwonilem pod 112, tymczasem zona tego kierowcy zaczepiala
przechodzacych ulica proszac ich o mozliwosc skorzystania a ich komorki za
drobna oplata jako ze w poblizu nie znajdowal sie zaden aparat telefoniczny,
po chwili przyjechal jakis jegomostek, ktory okazal sie kims wysoko
postawionym w lubelskiej strazy miejskiej - i prawdopodobnie przywiozl
dziadkowi albo dowo rejestracyjny alkbo prawo jazdy ktorych ten nie mial przy
sobie !!!!
po godzinie przyjechala policja, ktora jedyne co potrafila zaproponowac to
skierowanie sprawy do sadu grodzkiego, albo uznanie jej za niebyla - tzn. kzdy
z nas kupilby sobie wkadl do lusterak i po sprawie - i tak tez sie to
skonczylo,
natomiast policja na moje doniesienia o tym co dzialo sie podczas tej godziny
zanim przyjechali, stwierdzila ze moge sobie pojechac na posterunek i zlozyc
zazalenie i zeznania, ale to i tak raczej nic nie da,
wiec nie dziw sie drogi ****, ze jak masz nzajomosci to do wypadku potrafi
przyjechac 'odpowiedni' radiowoz, a zwloke w jego pojawieniu sie na miejscu
tlumaczy sie wowczas najczesciej brakiem srodkow i niewystarczajaca obsada
policji,
znam osobiscie historie roztrzskanych samochodow z ewidentna wina, a byla
orzekana obustronna wina kieruajcych, zatrzyman prawa jazdy i zwrotow na drugi
dzien 'po znajomosci' itd. itp.
wiec historia, jesliby byla podparta jakimis konkretniejszymi danymi wydaje mi
si ecalkiem prawdopodobna, w naszym miescie w szczegolnosci !




Temat: [KP Marki] Nieudana ucieczka z 20 kg miedzi
[KP Marki] Nieudana ucieczka z 20 kg miedzi
kppwolomin.policja.waw.pl/?page=Structure&id=8&nid=806
Worek jaki dźwigał zatrzymany 16-latek był pełen wypalonego, kradzionego
przewodu miedzianego. Nie udało mu się uciec policyjnym wywiadowcom
patrolującym Marki. Nie porzucił ważącego 20 kg łupu. Funkcjonariusze są już
na tropie jego wspólników.

Skierowanie do służby patroli, także tych nieumundurowanych, jest poprzedzone
wszechstronną analizą bieżących potrzeb w zakresie bezpieczeństwa na terenie
powiatu czy gminy. W miejsca najbardziej zagrożone kierowane są dodatkowe
siły, podejmowane specjalne działania. Funkcjonariusze są czujni. Przynosi to
efekty: zatrzymywani są sprawcy przestępstw i wykroczeń, zmniejsza się skala
zagrożenia.

W nocy, patrol wywiadowców, na ulicy Legionowej w Markach, zauważył trzech
młodych mężczyzn .Jeden z nich niósł wypełniony worek. Na widok policjantów
rzucili się od ucieczki. Po krótkim pościgu został zatrzymany niespełna
17-letni Dariusz S. Nie odrzucił warzącego około 20 kilogramów łupu.

Miedziane przewody zostały skradzione z barakowozu na terenie budowy domu.
Zatrzymany trafił do miejscowego komisariatu. Funkcjonariusze ustalą, czy to
pierwsze tego typu włamanie i kradzież w jego wykonaniu. Kwestią czasu jest
zatrzymanie wspólników.

* * * * * *
A od siebie dodam, że od pewnego czas też zauważyłem, iż policjanci z naszego
komisariatu zmienili swoją taktykę pracy. Coraz częściej zamiast
umundurowanych funkcjonariuszy w oznakowanym radiowozie, można ich spotkać jak
skręcą się po cywilnemu w nieoznakowanej Skodzie (numeru rejestracyjnego i
innych danych odnoście wyglądu radiowozu nie podam z wiadomych względów).

Dzisiaj jak przechodziłem obok komisariatu, to gdybym nie widział na własne
oczy jak 2 młodych funkcjonariuszy w cywilu wsiada to tego nieoznakowanego
radiowozu, to gdybym ich gdziekolwiek spotkał na ulicy, to bym nigdy nie
powiedział że to policja.



Temat: kolege nam złapali 59 punktów dali
nie tylko na INTERI bylo o koledze
na wirtualnej też było
w dodatku z kilkoma pikantnymi szczegółami:

___________________________________________________________________________
<< Motocyklista "zarobił" 59 punktów
PAP - dodane 1 godzinę i 13 minut temu

59 punktów karnych, utrata prawa jazdy i wniosek o ukaranie do sądu grodzkiego -
tyle "zarobił" za jednym razem 28-letni motocyklista z Kielc, który jeździł po
Radomiu z prędkością prawie 150 km na godzinę, a poza miastem, uciekając przed
policją, 185 km/godz.

Do zdarzenia doszło w środę, ale policja poinformowała o nim dopiero w piątek,
apelując jednocześnie do mieszkańców Radomia o zgłaszanie numerów
rejestracyjnych innych "szalejących" po mieście motocykli.

Rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Radomiu Rafał Jeżak powiedział, że
mężczyznę jadącego motocyklem kawasaki ulicą Czarnieckiego, zauważyli
policjanci z sekcji ruchu drogowego, którzy patrolowali miasto nie oznakowanym
radiowozem.

Kierowca nic sobie nie robił z obowiązujących przepisów. Wyprzedzał na
trzeciego i na przejściach dla pieszych, slalomem mijał samochody. Gdy
policjant podjął próbę zatrzymania go, jeszcze bardziej przyspieszył. Nie
reagował na policyjne sygnały - mówił Jeżak.

Jak wynika z jego relacji, w Jedlińsku, tuż za Radomiem, motocyklista rozwinął
prędkość 185 km/godz. Został zatrzymany w miejscowości Jedlanka na trasie nr 7
(Radom-Warszawa). Popełnił w sumie siedem wykroczeń drogowych i otrzymał aż
pięćdziesiąt dziewięć punktów karnych. Zatrzymano mu prawo jazdy (do odebrania
tego dokumentu wystarczy 24 pkt.).

Policja skieruje też do sądu grodzkiego wniosek o ukaranie motocyklisty. Grozi
mu grzywna i utrata prawa jazdy na pewien czas. Będzie on musiał także ponownie
zdać egzamin na prawo jazdy. (mn)>>
__________________________________________________________________________




Temat: Punkty za wykroczenia
Widocznie tak jak w przypadku kibicow powinno sie mówić
policjanci i pseudopolicjanci. Taki to nie powinien mieć prawa
nazywac sie policjantem. Nie dość, że brak mu kultury to jeszcze
nadużywa swoich praw. Moze to jakiś kuzyn Dziwewulskiego :-) To
jest taki typ człowieka, który fika tym, którzy nie mają broni.
Gdyby zobaczył karka z gnatem to albo by pobił rekord na setkę
albo najzwyczajniej by narobił w gacie.
Mowie do tego pseudo: uważaj cwaniaczku bo tobie ktoś pomacha
gnatem i trzeba bedzie zmienić pampersa.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich kierowców i radzę aby w takich
sytuacjach wnosić skargi do konkretnych komend (spisując numer
boczny, numer rejestracyjny, jak się uda to nazwisko pajaca) - w
ten sposób oczyścimy ten śmietnik byłych ubeków i ich następców.
Gość portalu: korekta napisał(a):

> W imię walki z przestępczościa Służby mundurowe posługują się
> ograniczającymi nasze swobody obywatelskie przepisami.O czym
tu
> dyskutować: Wszystko zależy od policjanta. Raz za
wykroczenie
> zagrozone 500 złotymi zapłaciłem 100, bowiem policjant uznał
> moje racje,acz po długich dywagacjac. Innym razem, kiedy
> jechaliśmy ok północy w piątkę (byłem pasażerem) i zatrzymani
> zostaliśmy za przekroczenie o 20 km prędkości w terenie
> zabudowanym, kierowca został poproszony do radiowozu. Kiedy
> wysiadłem rozprostować kości (ok 30 m od radiowozu), wyskoczył
> stamtąd jakis cywil i ryknął: Do wozu. Kiedy spytałem
zaczepnie,
> bo co? ryknął: Bo Cię Ch...ju zastrzele i wszyscy poświadcza,
> że to było w obronie własnej. Ot i cały komentarz.




Temat: Z hiszpanskiego podworka...
Z hiszpanskiego podworka...
O policjantach - dedykuje Adamowi.

Codziennie po przybyciu do pracy parkuje na takiej jednokierunkowej ulicy - 3
pasmowa... czesto zostaje tam jeden pas bo na pozostalych zaparkowane sa
samochody - w poblizu jest centrum handlowe i restauracje - nic dziwnego, ze
sasiedzi czasem dzwonia na policje... Raz dostalem mandat - 60 euro, nic nie
przyszlo, ale jak przyjdzie nie zaplace, bo istnieja sposoby na anulowanie
mandatu - zreszta w ubezpieczeniu OC mam prawnikow, ktorzy sie tym zajmuja...
Ale do rzeczy- kilka dni temu zauwazylem radiowoz - wyskoczylem w te pedy,
kumpel, ktory zaparkowal za mna tez... Gliniarz spytal czy tu pracujemy, ja
powiedzialem, ze sasiednia ulica rozkopana, nie ma gdzie parkowac
(kitowalem), powiedzial, ze moja Ibiza nie ma mandatu, samochod kumpla tak i
ze nie mozna nic zrobic bo mandaty sa numerowane... Mi poradzil, zebym zrobil
koleczko po okolicy i znow tam zaparkowal jak odjada. Jako ze mandat kumpla
byl wypisany to pan policjant wpadl na pomysl zeby wpisac fikcyjne numery
rejestracyjne i tym sposobem koles (ani nikt inny, bo oprocz numerow wpisuja
kolor i typ pojazdu) nie zaplaci madatu. Bez wielkich blagan, bez lapowki bez
ponizania sie.

Inny przyklad - kumpla dostala mandat - ale nie przychodzilo nic poczta -
zadzwonila na policje, zeby sie dowiedzic co ma robic - poradzil jej
policjant, zeby nawet jak mandat przyjdzie, to zeby nie placila...

Kolega jechal nawalony jak szpok autem, zlapala go policja, piekna pani
policjantka pomogla mu wysiasc z samochodu - powiedziala - jestes pijany -
tak jestem pijany, nie mozesz prowadzic - zgadza sie - nie moge prowadzic. Po
czym oddala mu kluczyki i powiedziala zeby pospacerowal i wrocil po auto za
kilka godzin...

Przykladow podobnych znam co najmniej kilka - jaki to kraj??? Na pewno nie
Polska hehehe Zycie jak w Madrycie :-)



Temat: Maciej Terlecki: Wszyscy powinni się zmobilizow...
Komunikat prasowy był krótki, wręcz lapidarny w swojej treści: W
niedzielę w szpitalu zmarł Roland L., 17-letni kibic Śląska
Wrocław Roland L. znany jako „Rolik”, który przed tygodniem
został pobity przez kibiców bandytów z Łodzi. Dodajmy jeszcze do
tego, że do zabójstwa doszło na oczach patrolu policyjnego z
Wieruszowa, mającego eskortować wrocławski autokar. Ale
najwyraźniej stróże prawa wpadli w panikę, gdy zobaczyli
kilkanaście samochodów z łódzkimi rejestracjami, z których
wysypało się ok. 50 bandziorów, uzbrojonych w nabijane
gwoździami pały. Dzielni policjanci zamknęli się w radiowozie,
obserwując z jego wnętrza krwawą jatkę. A przecież wystarczyłoby
oddać kilka ostrzegawczych strzałów w powietrze, by powstrzymać
tragedię. Nie, tego nie uczynili. Dopiero po odjeździe bandytów
na miejscu stawiła się większa grupa służb porządkowych. I co? I
nic! Kilka osób, w tym 17-letniego zmasakrowanego chłopaka
odwieziono do szpitala, ale lekarze od początku nie dawali mu
większych szans na przeżycie. Był po prostu zakatowany.
Oczywiście, że teraz do akcji wejdzie prokurator (taka jest
procedura), znów okaże się, że tchórzliwi policjanci nie
odnotowali nawet numerów rejestracyjnych samochodów, którymi
przyjechali kibice-mordercy. Pseudosympatycy Widzewa już teraz
stroją się w piórka „sprawiedliwych, którzy wyrównali z kibicami
Śląska rachunki i udowodnili, że liczy się tylko dla nich
hasło „śmierć za śmierć”. Panie prokuratorze, jeśli chce pan
wiedzieć coś więcej o mordercach, to koniecznie trzeba zajrzeć
na stronę internetową „www.kibice.pl”. Będzie pan z pewnością
zszokowany tym, co tam się znajduje i z pewnością zaprosi pan do
siebie na rozmowę „redaktorów” tejże gazetki elektronicznej,
gloryfikującej bandytów i przemoc. Niech opowiedzą co nieco o
mordercach z ekipy Destroyers, a widać, że znają ich doskonale,
bo też o napadzie byli dokładnie poinformowani. Najwyższy czas
przerwać ekspansję krwawych porachunków. Chyba, że władze
porządkowe postanowiły nie ingerować w bandyckie porachunki? No
to trzeba jeszcze zrezygnować z monitoringu na stadionie,
rewizji na bramkach, z odbierania „narzędzi”, itp. Bandyci
futbolowi sami się ostatecznie powybijają, tylko jak później
przemilczeć kolejne tragedie nastoletnich fanów i ich rodzin?



Temat: fotoradary straży gminnej
Mam nadzieję, że nie cofnęliśmy się na naszej polskiej "drodze do normalności"
do czasów, kiedy za złe zdanie o funkcjonariuszach zwalniano z pracy, dzieci
wyrzucano z przedszkola, pałowano, zamykano w więzieniu a nieraz mordowano
często bez sądu. Jestem przekonany, ze mam prawo do własnego zdania o Strażakach
Miejskich. A mam je bardzo złe. Funcjonariusze ci są aroganccy, niekulturalni,
źle nastawieni do człowieka. Nie można liczyć na pomoc z ich strony, co najwyżej
na ukaranie. Ich działalność nie spowodowała poprawy sytuacji w żadnym zakresie.
Nie zajmują się tym, do czego głównia zostali powołani: nie łapią bezpańskich
psów, nie ścigają chuliganów przewracających kosze i łamiących ławki w parku,
nie kontrolują czy śmieci wywożę na wysypisko czy do lasu, itd. Nader chętnie za
to zajmują się ruchem drogowym, często bezprawnie. Bo to najprościej. Wiadomo,
samochód ma numer rejestracyjny, właściciela zawsze można ukarać bo jest z czego
(żulowi zazwyczaj nie ma co zabrać i wszyscy rozkładają ręce). Głównymi celami
SM jest ratowanie budżetu ratusza przez golenie frajerów na maxa i gnębienie
opozycji. Przed domem opozycyjnego radnego potrafią 2 razy w tygodniu sprawdzać
czy nie rosną chwasty i czy odśnieżył chodnik, podczas gdy trzy domy dalej
walaja się papiery.
Funkcjonariusze formacji o której pisałem na poczatku potrafili zmienić swój
wizerunek, obecnie są mili, pomocni i można na nich liczyć. Czasem ukarają, ale
nie mam do nich o to pretensji jesli to słuszne. Pierwszy w życiu mandat
dostałem od milicjanta za "niemanie" nr rejestracyjnego na błotniku motocykla.
Pan milicjant nie miał się do czego przyczepić i znalazł ! Tak dziś zachowują
się czarni - jak typowy stalinowski milicjant.
Pewnej zimowej nocy z 10 lat temu padło mi ładowanie w maluchu, stanąłem w
miasteczku, obecnie powiatowym i nie miałem dokąd się udać. Jeden mechanik spał
nachlany, drugi zapytał jaki to samochód, jak usłyszał że maluch to tylko
machnął ręką. Udałem się na posterunek. Panowie przyjechali, zawieźli mnie
radiowozem do magika-mechanika (nie miał warsztatu - szara strefa), facet
obiecał naprawić więc zawieźli mnie z powrotem do auta, zapchnęli mnie bo
rozrusznik już nie kręcił i pod eskortą radiowozu bez świateł pojechałem do
mechanika który mnie uratował. Policjantów tych widziałem pierwszy i ostatni
raz, ale pomogli przejezdnemu w potrzebie. I o to chodzi. Nie wyobrażam sobie w
podobnej akcji czarnych. Pozdrawiam tych kilkanascie tysięcy osób i proszę aby
się zmienili. Nie bądźcie "pieskami burmistrza", popracujcie nad swym
wizerunkiem. Przykład jest. A zdobędziecie nasze uznanie - zapewniam.



Temat: Strzelanina w sobotę
Nie chce mi się odnosić do każdego postu osobno, więc napiszę hurtowo ;-)

Po pierwsze kłamstwem jest jakoby nasz komisariat dysponował jednym radiowozem.
Obecnie na stanie jest (od najstarszego wyliczając): Opel, Peugoet oraz Fiat – w
wersjach osobowych. Jest radiowóz furgon marki Ford, oraz nie oznakowana Skoda
(koloru, a tym bardziej numery rejestracyjnego oczywiście nie podam). W tym roku
przybędzie kolejny nie oznakowany radiowóz. Do niedawna były jeszcze 2 Polonezy
Caro Plus – jeden oznakowany, drugi nie oznakowany koloru czerwonego. Były
wykorzystywane głównie przez dzielnicowych, ale od jakiegoś czas słuch po nich
zaginał – pewnie są już ze złomowane, bo miałyby już na dzień dzisiejszy około
10 lat. A to, że nasz komisariat jest w stanie wystawić tylko jeden patrol
interwencyjny to prawda – i więcej nie będzie, bo policjantów nie ma. W dzień
można tylko spotkać drugą załogę, ale to są głównie dzielnicowi, którzy
załatwiają swoje obowiązki „na mieście”.

Pojawiła się sprawa basenu – nie wiem, czy wiecie, ale na utrzymanie basenu
trzeba wydać tak z 1,5-2 miliony złotych rocznie. Sama wymiana wody w basenie (a
na obiekcie może być ich kilka) to koszt rzędu 20 tysięcy złotych – a wodę
trzeba wymieniać kilka razy w ciągu roku. Skąd wziąć te pieniądze? Może zabrać z
funduszy na utrzymanie i budowę dróg?

Kwestia bezpieczeństwa – ostatnio często mam okazję wędrować ulicami naszego
miasta nocą, bo nie raz musze wracać już linią nocną. I są to godziny, gdzie
pewnie większość tu marudzących już dawno siedzi pod pierzyną i śpi. I albo
jestem jedynym przechodniem w zasięgu wzroku, albo spotykam u siebie na osiedlu
jakieś zaspane osoby maszerujące ze swoimi psami. I takie są fakty. I nikt mi
nie wmówi że jest inaczej.

I tak na koniec uwaga ogólna do wszystkich niezadowolonych – skoro jest wam tak
źle, to zmieńcie miejsce zamieszkania. Zapewniam was, że jak dacie rynkową cenę
za swoją nieruchomości, to się znajdzie po 5 nowych rodzin na wasze miejsce,
które tu przyjdą mieszkać z pocałowaniem ręki. Ze zbyciem nieruchomości w
Markach, gdy cena jaką chce sprzedający odpowiada realiom rynkowym nie ma
żadnego problemu.

Pzdr.




Temat: Rewia ryczącej hołoty z czarnymi szybami
wielki_czarownik napisał:

> Kiedyś mój kumpel miał problem z dresami w bramie i na podwórku. Policja to
> olewała przez długi czas. W końcu kumpel napisał skargę na brak działań
> funkcjonariuszy do komendanta posterunku i zaznaczył, że w przypadku braku
jego
>
> reakcji (ale zrobił to kulturalnie!) zawiadomi komendanta miejskiego. Na
drugi
> dzień po wezwaniu policji do pijących piwko dresów na placu zabaw przyjechały
3
>
> radiowozy, zapakowali dresów na komendę i wystawili mandaty po 500 zł! Od tej
> pory w bramie i na podwórku ma spokój. Radzę Ci zastosować podobną technikę.
Ta
>
> dresiarska hołota, to tchórze, którzy po prawdziwym kontakcie z policją od
razu
>
> spokornieją. Jak będzie musiał taki zrobić przegląd techniczny, zerwać folie,
> wymienić wydech i zapłacić mandat za zakłócanie ciszy nocnej (i wyda na to
> wszystko ze 2 tyś zł) to się nauczy.
> NE DAJMY SIĘ DEBILOM!
> Pozdrawiam.

hip: OK. Oczywiście to jest rozwiązanie na małą skalę. Ale marzy mi się
wyeliminowanie tego draństwa w skali kraju. I tu sposobem jest jedynie
współdziałanie wielu instytucji, łącznie z dostosowaniem prawa i jego
egzekwowaniem (to problem dużo bardziej ogólny). Były już akcje w Poznaniu i
Olsztynie. To zbyt mało.
A forum to taka mała platforma dyskusyjna. Czasem trzeba trochę zaszokować aby
wzbudzić odzew. Był już post z numerami rejestracyjnymi pijanego kierowcy. Były
też numery piratów drogowych. I co. Pewnie nic ale w świadomości wielu osób
pozostał ten silnie zaakcentowany sprzeciw wobec łamania prawa.
pozdrawiam
nie dajmy się draństwu!!



Temat: Od czego jest policja?
Od czego jest policja?
Czas wydarzen:Piatek, godzina 10 z groszami.
Miejsce: Szczecin, ul. Krzywoustego, pomiedzy Boguslawa a Ksiegarnia Techniczna.
Osoby: ZetKa, niebieskie autko dostawcze, pan z pogotowia policyjnego.

ide sobie wzdluz Krzywoustego. Zauwazylem niebieskie autko dostawcze stojace na
pasach, blokujac cale pasy. Z komorki zadzwonilem na 112, zglosilem (z podaniem
numeru rejestracyjnego auta), i uslyszalem: Czy Panu to przeszkadza?
A co, jesli by nie przeszkadzalo? Czy przestepstwo ktore mi nie przeszkadza,
nie ma prawa byc zgloszone? Czy gdyby przed moim blokiem gwalcono lub zabijano
dziewczyne, a nie przeszkadzaloby mi to (bo mieszkam na 5 pietrze, wiec halasow
nie slychac), to policja ma prawo olac? Jak bedzie mi przeszkadzal halas - to
policjant przyjedzie i powie, zeby to robic ciszej?

Inny przyklad. Ul. Sikorskiego, to nowe rondo. Rozgladam sie, nic nie jedzie,
wiec przechodze. Gdy bylem juz mniej wiecej w polowie - nagle "znikad"
wyskakuje autko, jeep jakis. Nawet nie probuje hamowac, tylko probuje
przejechac za mna - a jeszcze stoje przed polowa. Wiec liczy, ze go zauwaze, i
odskocze. Jak nie zauwaze, jak nie zdaze odskoczyc - to mnie potraci (a podobno
mam pierwszenstwo na pasach - i to on ma sie do mnie dopasowac, nie ja do
niego). Nic mi sie nie stalo, troche wkurzony obejrzalem sie co to (bo
wczesniej nie zdazylem zauwazyc ze jeep). Rejestracji nie zdazylem odczytac -
bo jechal za szybko (90% szans, ze nie jechal regulaminowo!).
Wkurzylem sie jeszcze bardziej, gdy tuz za nim pojechal... radiowoz.
Konkretnie: W114. Nawet nie wlaczyl sygnalu (bo pewnie to nie jego broszka - w
koncu on nie jest z drogowki?)...
To od czego oni sa?




Strona 1 z 2 • Wyszukano 66 wypowiedzi • 1, 2

Powered by MyScript