Numery telefonów w Niemczech

Menu

Patrzysz na wypowiedzi znalezione dla zapytania: Numery telefonów w Niemczech





Temat: Wydłużą nam numery telefoniczne
Bałagna w Niemczech to nie jest dobry przykład
> W Niemczech numery awaryjne sa 110 i 112 i normalne numery miejsckie tez
> sie zaczynaja na 1 i jakos to funkcjonuje.

Nie "normalne numery" i nie legalnie. Na 1 mogą zaczynać się tylko konkretne
numery telefonów.

> A w Kraju Nadwislanskim dla utrzymania mak. 10000 numerow specjalnych (firmy
> taksowkowe) zmusza sie miliony abonentow do bezsensownych czynnosci i
> wybierania godla narodowego (czyli ZERA) przed kazdym polaczeniem?

Największą zarazą tego kraju nie jest pijaństwo, tylko głupota. I wieczne
marudzenie.



Temat: Pod 9191 taksówki już nie wezwiesz
Pod 9191 taksówki już nie wezwiesz
Ta likwidacja tego prefiksu "0" jest trochą niezrozumiała.Mieszkam w Niemczech i
ten prefiks "0" tu istnieje i nikt nie ma zamiaru go likwidować.Można dzięki
temu rozpoznać że chodzi tu o telefon stacjonarny a nie komórkowy.Tu numery
telefonów stacjonarnych zaczynają się od "0" a komórek od "1" i każdy wie z
jakiego telefonu ktoś dzwoni albo na jaki chce zadzwonić.Chodzi tu o koszty
rozmów.Rozmowy na komórkę są droższe.





Temat: Zobaczył w sieci włamanie do własnego domu
ws60 napisał:

> titta napisała:
>
> > A jakby byl poza zasiengiem?
> na zachodzie zasieng mają wszędzie ;)

szanowni ludziska

a czy wy pamietacie numery telefonow na policje, zwlaszcza, jesli mieszkacie w
brazylii, jestescie w niemczech, a z uslug policji korzystacie raz przez cale
zycie? :)

ciekawe gdzie by sie dodzwonil, gdyby wykrecil numer kierunkowy brazylii i numer
ogolnokrajowy na policje i ciekawe ile czasu zajeloby mu wytlumaczenie o co chodzi
co innego, jak dzwoni ktos miejscowy, w tym przypadku zona, wtedy zglasza sie
najblizszy komisariat i policjanci nie musza kombinowac ktory to komisariat lezy
najblizej domu, w ktorym ktos cos kradnie

pozdrawiam



Temat: Giwi!
CNN DPA Reuter BBC i w ogole wszyscy
wartburg4 napisał:

> Może i nie warto, ale zrobię to dla zasady.

Owa zasada jest to ze Pan Wartburg to jest ktos.
Moze sobie nazywac politrukiem kogo che i kiedy chce. I co mu zrobicie?
Znaczy nie jemu ale jego....zasadom.
Zasady iscie tuskowe.

>Usunięcie tego wątku nie tylko
> ośmiesza moderatorów, ale i redakcję, nie mówiąc juz o tym, że jest
skandalem.

Skandalem miedzynarodowym.
Departament Stanu USA z niepokojem obserwuje sytuacje na Forum Kraj Gazety
Wyborczej. Ambasador RP w Niemczech zostal wezwany do ministerstwa spraw
zagranicznych Niemiec. Sklada wyjasnienia.

Na Bialorusi, w zwiazku z sytacja na forum Kraj, wydalono kolejnego polskiego
dyplomate. Oraz 3 Pakistanczykow 8 Afganczykow i jednego pekinczyka (psa).
Przepraszam - na goraco cytuje depesze agencyjne.

> W każdej instytucji są hierarchie, szefowie i podwładni. A poza tym wcześniej
> juz to robiłem z dobrymi efektami.

Takich ludzi nam trzeba - a nie partaczy.
Wezmie sie za cos i zrobi - a nie mowi zeby mowic.

>Znam paru ludzi i numery telefonów. Świat
> jest mały. Plopli będzie się tłumaczył.

Dobrze ze sa telefony.
Choc nieodzalowany prokurator Kapusta dowodzil kiedys ze to zle .

Swiat jest maly za to Wartburg - przepraszam Pan Wartburg - wielki.

ps.

Czy mi sie tylko wydaje ze ja widze to co widze?




Temat: GASTROJOB-Niemcy...kto zna?
Juz raz czytalam z czystej ciekawosci. Mieszkam w Niemczech i takie oferty mnie
nie interesuja, rozumie was ze chcecie sobie pomoc ale nie byc wykorzystywanym
do szpiku. Skoro, spotkacie jakies nieprawidlowosci i nielegalne oblowienie sie
pieniedzmy na rodakach mozecie z powodzeniem podac wasze informacje dalej.
Strona do zwalczania takich rzeczy, na niej znajdziecie wszystkie informacje,
E-Mailadresse jak i anonimowe numery telefonow. Swiety czas zwalczac ludzi
ktorzy zyja z przekretow:
Link:
www.zoll.de/d0_zoll_im_einsatz/b0_finanzkontrolle/e0_aentg/f0_auskuenfte/index.html



Temat: Dealer Audi - Konkurencja Kulcyka!! wreszcie!!
Dealer Audi - Konkurencja Kulcyka!! wreszcie!!

www.samar.pl/index.html?__lang=pl&__action=sec,4&new=10792&pag1=1

Niemiecki dealer zachęca klientów z Polski

Data publikacji: 2006-07-03 12:19:01
Na ogólnopolskich stronach weekendowego wydania „Gazety Wyborczej”
zamieszczono reklamę niemieckiego salonu samochodowego Zemke z Bernau koło
Berlina, który proponuje polskim klientom możliwość zakupu wybranych modeli
nowych samochodów marki Audi.
Na reklamie podana została wyrażona w polskiej walucie cena wybranych modeli
A3, A4 oraz A6 sprzedawanych w Niemczech, a obok ceny tych samych aut
oferowanych w Polsce. Poniżej znajdują się numery telefonów (rozmowa w języku
polskim), jak również adres e-mail i strona internetowa.




Temat: protest konsumencki
IV Rzeczpospolita Ludowa
...to nie bojkotujemy dunskich towarow?

Stronka niczego sobie, profesjonalnie zrobiona, adresy email, gotowe wzorce
protestu - wystarczy przekopiowac (2 wersje), konkretnie podane jak kto sie
nazywa, numery telefonow (bez zdjec..).
Sa tez maile do reklamodawcow, takze zagranicznych (i tu sluszna uwaga: nie
kopiujemy wolnego tlumaczenia!). Ciekawe czy w adidasie w Niemczech, albo
levi's jeans wiedza juz, ze jako katolicy i Polacy, bedziemy nie tylko
bojkotowac ale i namawiac innych, zeby tak samo zrobili, ze Polska jest krajem
katolickim i zeby oczekiwali zauwazalnych efektow akcji!
(uwaga: firmy Philips i Orange zostaly wylaczone z akcji bojkotowej!)

Ciekawe jak zareaguje Minister Spraw Zagranicznych jak dostanie emaila?
Pikanterii sprawie dodaje fakt, iz projekt wspolfinansowany jest przez Unie, co
wynika ze stopki strony...
"PODAJ DALEJ"




Temat: Gdzie nocleg po drodze do Włoch?
Witam, W Niemczech polecam hotele z sieci B&B lub Etap , nie są najpiekniejsze, ale solidne, czyściutkie i w miare tanie (można wykupic śniadanie). W Austrii, tuż za granicą z Czechami jest kilka małych miekscowiści miedzy innymi Poysdorf, a w nich hotele i pensjonaty - jest Hotel Klapka, Hotel Meyer i Hotel Sauberer (nieco z boku, ale bardzo przyjazna atmosfera, typowo autriacka życzliwośc i pyszna kuchnia)... Nie polecam natomiast hoteli w zajazdzach przy autostradzie (drogie + hałas) Pozdrawiam Marghe PS. Chętnie pomogę, jeśli masz pytania zapraszam na priv (powinnam znaleźc nawet numery telefonow do niektorych z nich)



Temat: Łódź oczami studentów
Gość portalu: barnaba napisał(a):

> Gość portalu: xxx napisał(a):
>
> > Wydaje mi się, że fakt, że absolwenci Architektury nie mają
> > pracy nie ma związku z ich dyplomami tylko z kiepską sytuacją na
> > rynku.
>
> Zgadza się. W tej chwili nie jest ważne, co się potrafi i jakie ma pomysły,
> tylko do kogo mówi się "wujku" i jakie zna się numery telefonów. Ci młodzi
> architekci, których pomysłami się zachwycamy, być może za pare miesięcy
> pochowają dyplomy do szuflady i będą szukać jakiegokolwiek zajęcia- choćby
była
>
> to praca magazyniera w hipermarkecie czy robotnika budowlanego w Niemczech.
>
> A niektórzy wciąż jeszcze twierdzą, że w Polsce jest zbyt mało
wykształconych
> ludzi...
>
> pozdrawiam
**************
I to w tym wszystkim jest najwazniejsze -do roboty,do roboty.....- jakie
sliczne sa te marzenia-lenia,ja tutaj sie mecze tym lezeniem czy tez stukaniem
w klawiature i czekam kiedy ta Unia odpali cokolwiek bo przeciez mi sie nalezy.
Ot,durak!




Temat: Ogloszenia Towarzyskie Slaskich dziewczyn
frred napisał:

> Mnie zastanawia co innego.
>
> Dlaczego tamte numery telefonów się wszystkie zaczynają od 0190?
>
> Kierunkowy do b. katowickiego jest 0-32, do Opola i okolic 0-77, do b.
> bielskiego 0-33.
>
> Co to jest 0190?
>
> Prawdopodobnie USA lub któreś państwo karaibskie...

Nie, to prawdopodobnie są ogłoszenia z gazet polonijnych w Niemczech, tam nr 0-
190 odpowiada naszemu 0-700 i nie można się z nim połączyć z zagranicy.

Pozdrawiam




Temat: Łódź oczami studentów
Gość portalu: xxx napisał(a):

> Wydaje mi się, że fakt, że absolwenci Architektury nie mają
> pracy nie ma związku z ich dyplomami tylko z kiepską sytuacją na
> rynku.

Zgadza się. W tej chwili nie jest ważne, co się potrafi i jakie ma pomysły,
tylko do kogo mówi się "wujku" i jakie zna się numery telefonów. Ci młodzi
architekci, których pomysłami się zachwycamy, być może za pare miesięcy
pochowają dyplomy do szuflady i będą szukać jakiegokolwiek zajęcia- choćby była
to praca magazyniera w hipermarkecie czy robotnika budowlanego w Niemczech.

A niektórzy wciąż jeszcze twierdzą, że w Polsce jest zbyt mało wykształconych
ludzi...

pozdrawiam



Temat: Znieczulenie?
Dziewczyny, a jak to jest jak mam rodzic w szpitalu z idykacji medycznych.
Poloznej nie ogladam, chodze na wizyty do ginekologa. Dali mi numery telefonow i
powiedzieli,ze jakby sie cos zaczelo dziac to mam dzwonic, a wiedziec wczesniej
jak to bedzie wygladac:). W niemczech kazali jechac do szpitala jak skurcze byly
regularne w odstepach co najmniej 10 min, jak pojechalam o 2 w nocy to odrazu
mnie do szpitala przyjeli, a mloda urodzila sie po ponad 13 godzinach, ale caly
ten czas byla przy mnie polozna, a potem na koncowa faze tez lekarz.



Temat: Najdziwniejsza rzecz w świecie...
duzo ginie telefonow
chodzi o odzyskiwanie kradzionych tel w niemczech jak mnie zatrzymuja i nie
znajda fajki tez mi sprawdzaja wszystkie numery komorek radia sybi radia ale to
upierdliwosc kwadratowych lbow w polsce slusznie bo zdarza sie bardzo duzo
kradzierzy i rozbojow ostatnio nawet memu synowi ukradli w szkole tel . ale na
miescie mi sie raz zdarzylo ale to mnie krymuchy sprawdzaly



Temat: Zle sie dzieje w LR
kwiatuszek731 napisała:

> Chyba zaczyna sie sprawdzać czarny scenariusz z postów, ktore czytałam..
> Firma zdecydowanie nie ma szczescia do kadry kierowniczej. Bardzo cięzko sie
> rozwinąć w nowej firmie bez wsparcia, a o to firma nie zadbała. Wszystko
> zależy od "sponsora" pod jakiego się trafi, ja szczescia nie miałam, bo
> podpisal ze mna kontrakt facet, ktory nawet telefonów nie odbiera a podobno
> to przedstawiciel. Poznałam jedną osobe, ktora sie tym zajmuje na powaznie i
> pomaga zbudowac sieć, ale żeby rozpoczać z nia współprace musze czekac pół
> roku az mi umowa wygaśnie, strata czasu.. bez sensu.

to niedobrze:)
napisz mi na priva nazwisko tego Sponsora,miasto, wasze numery ,napisze do
kierownictwa w niemczech.




Temat: Kunc - dyrygent w papciach?
Widze, ze Grazowi trafilem w czuly punkt, bo wyzywa na prawo i lewo, dalej unika
sensownych argumentow i jeszcze uzurpuje sobie prawo do wypowiadania sie w
imieniu calego forum. A wiec - chyba mozemy sobie policzyc jeden zero dla
zdrowego rozsadku...:-))) Mam taka propozycje dla zwiazkow w Operze na
rozmawianie z Urzedem Marszalkowskim. Niech dokladnie przeswietla czym sie p.
Kunc zajmowal przez ostatnie dwa lata. W koncu przez dwanascie lat byl szefem
opery w jednym z najwiekszych miast w Polsce. Mial czas i srodki, zeby wyrobic
sobie kontakty i reputacje. Proponuje zatem sprawdzic jak rozwijala sie jego
dzialalnosc artystyczna przez ostatnie dwa lata, kiedy byl "wolnym strzelcem" i
nie mial za soba wsparcia calej instytucji, srodkow z budzetu wojewodztwa i
zaplecza politycznego. Czy pokazywal sie w ostatnim czasie z najwiekszymi
polskimi filharmoniami (Warszawa, Poznan, Krakow, Lodz, Wroclaw) czy tylko z
jakimis bardziej podrzednymi orkiestryjkami polskimi lub niemieckimi kategorii
C?; ile przygotowal goscinnie premier w innych teatrach operowych
(przedyrygowywanie produkcji operowych przygotowanych przez innych dyrygentow
lub wspolpraca z jakimis podrzednymi teatrzykami niemieckim chyba nie moga byc
traktowane powaznie, skoro mowimy o bylym dyrektorze Opery w Szczecinie)?. Jesli
chodzi o filharmonie - wystarczy tylko spojrzec na kolejne numery Ruchu
Muzycznego z ostatnich 2 lat - tam te informacje latwo mozna znalezc. Opery?
Wystarczy spojrzec do internetu lub wykonac pare telefonow. Moj pobiezny
przeglad pokazuje tylko jakies teatry przygraniczne w Niemczech.



Temat: Sprzedajesz pianino? Możesz być przestępcą
polactwo wymyśla, numery telefonów 3x zmieniano
bo ponoć w Unii nie mogą zaczynać się na 1.
Ta firma ma numer zaczynający się na 1 i jakoś Niemcom to nie przeszkadza:
PS! Potthoff + Schmidt GbR
Schinkelstr. 50, 40211 Düsseldorf
tel. (0211) 1646609
Polactwo od 1990 roku numery telefoniczne w Katowicach 3 razy zmieniało bo niby
Unia-Srunia itd.itp.
Bufetowa jak była prezesem NBP to też konta bankowe WSZYSTKIM w Polszcze dwa
razy kazała zmieniać bo w bankach się coś tam zmieniło ;-)
W Niemczech ludzie mają po 40 lat konta o tym samym numerze i nie są świadomi,
że bank zmienił właściciela, nazwę o majtkach pani prezes nie wspominając. ;-)
Cieszy mię ten rym: Polak mądry po szkodzie:
lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
nową przypowieść Polak sobie kupi,
że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.

Pieśń IX, Jan Kochanowski



Temat: Kto pracuje w Niemczech na czarno?
do Hanysa ronin
Do jakiego urzedu poszedles pytac sie o Polaków?? Do Sozialamtu?? Bo chyba tylko ten urzad znasz.
Kazdy Polak który otwiera dzialalnosc w Niemczech dostaje pozwolenie na pobyt, które dokladnie od 01.01.2005 nazywa sie "Freizügigkeibeschenigung gemäß $5 FreizügG/EU", pozwolenie to dostaja równiez czlonkowie rodziny prowadzacego dzialalnosc gospodarcza bez wzgledu na to czy pracuja czy nie.
Jak nie wierzysz ty czy inne niedowiarki zadzwoncie do ludzi, którzy zajmuja sie tym na codzien od 01.05.2004. Numery telefonów znajdziecie na stronie:
www.euro-contact.info



Temat: Jak najdogodniej z Hannoveru do Moskwy (80euro)...
Jak najdogodniej z Hannoveru do Moskwy (80euro)...
czy ma ktos jakies propozycje,adresy,numery telefonow?Slyszalem tez o taniej
rosyjskiej koleji w Niemczech



Temat: Dobrze ze Davies to napisal ! albo Slask odw...
Dzielo waszego radaka!!!!!!!!!!!!!
Christian Ganczarski, Niemiec polskiego pochodzenia, podejrzewany jest o
związki z terrorystami z al Kaidy. W zeszłym tygodniu został aresztowany przez
policję na paryskim lotnisku Roissy Ten 36-latek z niemieckiego Duisburga,
ojciec pięciorga dzieci, podejrzewany jest m.in. o udział w zamachu na synagogę
na tunezyjskiej wyspie Dżerba w kwietniu 2002 r. (zginęło 21 osób, w tym 14
Niemców). Mężczyzna, który podpalił ciężarówkę z ładunkiem wybuchowym, chwilę
wcześniej dzwonił do Ganczarskiego. Według francuskiego wywiadu był on "jednym
z mózgów tego zamachu". Władze badają też związki Ganczarskiego z terrorystami
z Hamburga, którzy przeprowadzili zamachy 11 września na USA. W jego domu
znaleziono numery telefonów do dwóch członków hamburskiej grupy.

Ganczarski trafił w ręce policji nie po raz pierwszy. W zeszłym roku zatrzymały
go niemieckie władze. Zeznał wtedy m.in., że mieszkając w Niemczech, przeszedł
na islam, że jest zwolennikiem al Kaidy oraz że odbywał szkolenia wojskowe w
Afganistanie. Wypuszczono go z braku dowodów. Do Paryża przyleciał teraz z
Arabii Saudyjskiej. Prokuratura chce mu postawić zarzuty współudziału w
morderstwie i konspirowania w związku z działalnością terrorystyczną.

www1.gazeta.pl/swiat/1,34292,1519878.html
Niemiecki islamista polskiego pochodzenia Christian Ganczarski, aresztowany
tydzień temu we Francji, jest "wysokiej rangi członkiem al Kaidy mającym
kontakt z Osamą ben Ladenem" - twierdzi francuski minister spraw wewnętrznych
Nicolas Sarkozy.

36-letni Niemiec urodzony w Polsce jest podejrzany o współudział w zamachu na
synagogę na tunezyjskiej wyspie Dżerba w kwietniu ub.r., w którym zginęło 21
osób. Niemcy wprawdzie go aresztowali, ale musieli wypuścić z braku dowodów.

Tymczasem podczas przesłuchań we Francji Christian przyznał się - według
Sarkozy'ego - do kontaktów z ben Ladenem oraz do pobytów w Bośni i w obozach
szkoleniowych w Afganistanie, zaprzeczył natomiast, by uczestniczył w
planowaniu kolejnych zamachów. Inny aresztowany niedawno w Paryżu terrorysta,
Marokańczyk Karim Mehdi twierdzi, że Ganczarski był "jednym z organizatorów i
finansistów" planowanego zamachu na francuskiej wyspie turystycznej Reunion.

www1.gazeta.pl/swiat/1,34292,1526597.html




Temat: Dać łapówkę lekarzowi, czy nie?
Ludzie, wy na prawde nie znacie realiow leczenia
najpierw o pacjentach...

jeden chory ostatnio ( w stopniu lekkim) nie chcial przeniesc sie z sali na
korytarz. Pogotowie przywiozlo ciezko chorego z sinica, tlen jest tylko na sali,
musialem mu podlaczyc. Na prosbe o zrozumienie, ze drugi pacjent umrze,
odpowiedzial mi "co mnie to obchodzi, niech smiec zdycha, ja place podatki i
bede lezal na sali, nie na korytarzu"

pacjenci sa z natury bezduszni, rozczeniowi.

Druga rzecz, jak nie chce sie odebrac 80 letniej matki ze szpitala, to zostawia
sie falszywe numery telefonow. Po co dac matke do domu opieki, lepiej niech
mecza sie z nia w szpitalu, to zasrany ich obowiazek

Wiekszosc z was utopila by drugiego czlowieka w lyzce wody, zaszczula na smierc

A swoja droga jak fajnie jest dolozyc lekarzom, na forum tak milo, anonimowoi

Rocznie placimy statystycznie jakies 200euro na osobe.

Pacjenci - czego chcecie, jak w niemczech ta skladka to 10 razy tyle, a ceny my
w Polsce mamy nienieckie

niektore leki nawet drozsze sa w wyniku zmow kartelowych firm farmaceutycznych.

miesieczna terapia lekiem glizec bialaczki kosztuje 12 tysiecy zlotych ( na
jednego pacjenta)

leczenie interferonem, rekombinowanymi przeciwcialami to nawet 200 tysiecy
zlotych miesiecznie na jednego pacjenta

Czy taki biedny kraj jak Polska na to stac?

Pomijajac fakt niegospodarnoisci przez nfz, wiekszosc ludzi chce byc traktowana
na najwyzszym poziomie, a nie placic. Socjalizm sie skonczyl. Za dobra opieke
trzeba zaplacic. Nikt lekow, sprzetu i materialow do szpitala "za darmo" nie da...

ale zamiast prywatnych ubezpieczen, lepiej zeby bylo jak jest

ps. Wiekszosc spoleczenstwa mysli, ze jak placi zus, to jest to "na lekarzy"

Dno intelektualne



Temat: Dzięki Ojcze Święty!
Gość portalu: Koperki napisał(a):

> Kagan - rozpisałeś się i to bardzo.
Dzięki Ci za wszystkie argumenty.
Pozowlisz, że zostaniemy przy własnych poglądach na życie (my Ciebie do niczego
nie namawiamy, nie straszymy piekłem ani potępieniem...po co to wszystko?).
K: Ja was nie strasze, tylko przestrzegam! To nie ja was do piekla wrzuce
zywcem z waszym falszywym idolem Wojtyla,, ale okrutny a zazdrosny Bog
starozytnych Hebrajczykow, czyli Jehowa (Jahweh, JHWH).

> Masz prawo do Swojego podejścia do życia.
> Tylko dlaczego tak negatywnie reagujesz na wątek poświęcony podziękowaniom za
> wizytę Jana Pawała II?
K: Poniewaz Polacy en masse stali sie balwochwalcami, zaczeli oddawac
de facto boski kult smiertelnikowi Wojtyle, stajac sie posmiewiskiem
cywilizowanego swiata i skazujac sie automatycznie na wieczne potepienie!
Ja was tylko ostrzegam przed marnymi skutkami takiego neopoganskiego
kultu! To wszystko! Pamietajcie: ja was ostrzegalem, wiec nie bedziecie
mogli sie tlumaczyc Sw. Piotrowi, ze nie wiedzieliscie... :(

> Ty zrobiłeś dziś bliźniemu jakieś dobry uczynek? Pomogłeś powodzionom w
> Niemczech?
K: Z jakiej racji? Za ich "pomoc" w okresie wrzesien 1939-maj 1945?
Za zburzenie Warszawy w roku 1944? A najlepszy uczynek robie, przestrzegajac
takich neopogan jak wy przed skutkami waszego balwochwalstwa! Staram sie
ratowac wasze dusze, mimo iz wiem, iz mam bardzo male szanse. Niemniej,
uwazam ostrzeganie was przed kultem Wojtyly jako moj obowiazek!

> Szczęścia i zdrowia życzymy,
> Koperki
K: Nawzajem, choc w waszym przypadku to puste slowa, bo wasze
dusze zostaly potepione na wiecznosc...:(

> P.S. Ciekawe dlaczego ukruywasz się pseudonimem?
K: Ukrywam sie? A wy podaliscie swoje adresy, numery telefonow
itp? Akurat na tym forum nieraz juz podawano moje imie, nazwisko
itd. Przeszukajcie forum KRAJ na "Kagan" jako temat watku...




Temat: Fagan i swietny komentarz w ND
"Rz" o Faganie

Z informacji, do których dotarła "Rz", wynika, że amerykański mecenas ma w USA
poważne kłopoty finansowe i grozi mu zawieszenie licencji adwokackiej. Niegdyś
siedziba firmy Fagana zajmowała piętro w jednym z nowojorskich wieżowców. Dziś
niełatwo znaleźć jego biuro. W ciągu kilku lat wielokrotnie zmieniał adresy i
numery telefonów. Jego sekretarka mówi, że jest "chwilowo niedostępny". Od
ponad roku Biuro ds. Etyki Adwokackiej w New Jersey prowadzi przeciw Faganowi
dochodzenie dyscyplinarne w sprawie sprzeniewierzenia pieniędzy ofiar
Holokaustu, które reprezentował w licznych atakach na banki i firmy w
Szwajcarii, Niemczech i Austrii.

Władze New Jersey mają z Faganem problem od lat. Był dwukrotnie karany za błędy
i oszukiwanie klientów. Nie był też w stanie spłacić rosnących rachunków. W
zeszłym roku czasopismo branżowe "New Jersey Law Journal" podało, że jest
winien ponad 4 mln dolarów firmom telefonicznym i agentom nieruchomości. Musi
też zapłacić kilka wysokich grzywien.

W 2003 r. Fagan przegrał sprawę wytoczoną przez właściciela firmy
informatycznej Andrew Dectera, który stworzył na zamówienie prawnika
komputerową bazę ofiar Holokaustu. Za niewywiązanie się z zobowiązań wobec
firmy Fagan musiał zapłacić ponad 700 tys. dolarów.

W 2004 r. sąd w Nowym Jorku zasądził byłemu klientowi Fagana odszkodowanie
wysokości 3,2 mlndolarów. Klient utrzymywał, że adwokat dopuścił się rażących
zaniedbań, reprezentując go w procesie o szkody osobiste. Rok później Fagan
przegrał sprawę przeciw jednemu z austriackich banków i musiał pokryć koszty
procesu, sięgające kilkuset tysięcy dolarów.

W Nowym Jorku Fagan nie jest postacią popularną. Nie chcą o nim rozmawiać ani
specjaliści od prowadzenia spraw o odszkodowania, ani jego dawni
współpracownicy.

Cały tekst:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060704/kraj/kraj_a_10.html




Temat: ....MAŁOPOLSKA POLICJA pracuje!
Do Niemiec pojechało 68 polskich policjantów, którzy będą wspierać niemieckich
kolegów ochraniających mistrzostwa świata w piłce nożnej. To druga co do
wielkości, po policji brytyjskiej (77 osób) delegacja zagranicznych stróżów
prawa.
Z Małopolski za Odrę wybrało się pięciu policjantów: z komend w Limanowej,
Tarnowie, Myślenicach i Krakowie.
W ciągu ostatnich kilku miesięcy polska policja przesłała stronie niemieckiej
informacje dotyczące kibiców, wobec których orzeczony został w Polsce zakaz
stadionowy. Przesłała też informacje o grupach stwarzających zagrożenie, wyniki
rozpoznania i monitoringu grup pseudokibiców, które mogą bez biletów na mecze
jechać do Niemiec.
Nasi policjanci wrócą do kraju dwa dni po odpadnięciu z rozgrywek polskiej
reprezentacji piłkarskiej.

Lotnisko pod nadzorem
Szacuje się, że nawet 200 tys. Polaków będzie chciało wziąć udział w imprezach
towarzyszących MŚ. Z policyjnych szacunków wynika, że spora grupa kibiców
zamierza przekroczyć granicę korzystając z transportu lotniczego. Podjęto
specjalne środki ostrożności na lotnisku w Balicach. Lotniskową policję, straż
graniczną i oddział celny postawiono w stan podwyższonej gotowości.

Dla prawdziwych kibiców
Komenda Główna Policji uruchamia dziś dwie całodobowe linie telefoniczne: 0 800
120 226 (dla osób dzwoniących z telefonów stacjonarnych ? linia bezpłatna) oraz
22 60 17 226 (linia płatna dla dzwoniących z telefonów komórkowych) . Numery
zostaną wyłączone dwa dni po odpadnięciu polskiej reprezentacji z rozgrywek.
Telefony w KGP mają służyć jako tzw. druga instancja oraz do zgłaszania uwag i
informacji, które pomogą w wyeliminowaniu różnego rodzaju niebezpieczeństw.

Telefon alarmowy dla pań ? 0 8000 111 777
Działa całodobowy, darmowy telefon alarmowy w Niemczech dla kobiet
potrzebujących pomocy.
Policjanci apelują do pań o zachowanie najwyższej czujności przy decydowaniu
się na podjęcie pracy na terenie Niemiec w czasie MŚ. Światowe organizacje
kobiece przewidują, że w związku z mistrzostwami wzrośnie liczba kobiet, które
pod pretekstem atrakcyjnej pracy zostaną zwabione i sprzedane do domów
publicznych.MAS-GK




Temat: Maybach Rydzyka mogl kosztowac nawet 1 mln Euro !!
Maybach Rydzyka mogl kosztowac nawet 1 mln Euro !!
Czyim samochodem jeździ ojciec Rydzyk?
Cała Polska huczy od plotek: czyj jest luksusowy samochód, którym jeździ
ojciec Rydzyk?
Maybach to najdroższe seryjnie produkowane auto na świecie - model podstawowy
kosztuje 1,6 mln zł, wyposażony w pancerne szyby i kuloodporne blachy - 4,5
mln zł. W bogatych Niemczech samochodem tej marki jeździ około 50 osób, w
Polsce - zaledwie kilku prezesów najbogatszych firm. Maybacha można kupić
tylko na zamówienie - na jego wyprodukowanie i odebranie czeka się kilka
miesięcy!"Gazeta Pomorska" ujawniła wczoraj, że od kilku dni maybachem jeździ
także ojciec Rydzyk. Na ulicach Torunia widziano go kilkakrotnie, m.in. gdy
wjeżdżał autem do siedziby Radia Maryja przy ul. Żwirki Wigury. Wiadomość
powtórzyły komercyjne stacje radiowe.
Czarny samochód, którym jechał redemptorysta, ma wrocławskie numery
rejestracyjne. W tym mieście znajduje się należąca do redemptorystów
Telewizja Trwam i kontrolowana przez Rydzyka fundacja Lux Veritatis.
- Cały Wrocław huczy, że auto należy właśnie do fundacji Rydzyka - mówią
wrocławscy dziennikarze motoryzacyjni znający właścicieli luksusowych aut w
tym mieście. - Ale nie sposób tego zweryfikować, bo auto można wziąć w
leasing za granicą albo kupić na podstawioną przypadkową osobę.Potwierdzają
to wrocławscy policjanci i urzędnicy. - Urywają nam się telefony z całej
Polski z pytaniem: skąd Rydzyk ma takie auto?Firma Daimler Chrysler,
producent Maybacha, nabrała wody w usta. Pracownicy otrzymali wczoraj zakaz
rozmów na temat samochodu i o. Rydzyka. Ba, niemożliwe było nawet zamówienie
wartego 1,5 mln zł maybacha! Telefonów w sprawie kupna sprzedawcy nie
odbierali przez kilka godzin, na zostawiony numer żaden nie oddzwonił.
Mimo zmowy milczenia udało nam się ustalić, że auto, którym jechał o. Rydzyk,
zostało sprowadzone z Niemiec. Mogło kosztować nawet milion euro! Co więc
robił w nim przedstawiciel słynącego ze skromności zakonu? To wie chyba tylko
on. W toruńskiej rozgłośni Radia Maryja na pytanie o maybacha rzucają
słuchawkami. Za to do "Gazety Pomorskiej" zadzwoniło już kilkadziesiąt
starszych kobiet wyzywających dziennikarzy "od świń".




Temat: Paulini pożyczyli podejrzanemu na kaucję
Maybach za 1 mln E jak sie okazuje !!! Przeczytaj
Czyim samochodem jeździ ojciec Rydzyk?
Cała Polska huczy od plotek: czyj jest luksusowy samochód, którym jeździ
ojciec Rydzyk?
Maybach to najdroższe seryjnie produkowane auto na świecie - model podstawowy
kosztuje 1,6 mln zł, wyposażony w pancerne szyby i kuloodporne blachy - 4,5
mln zł. W bogatych Niemczech samochodem tej marki jeździ około 50 osób, w
Polsce - zaledwie kilku prezesów najbogatszych firm. Maybacha można kupić
tylko na zamówienie - na jego wyprodukowanie i odebranie czeka się kilka
miesięcy!"Gazeta Pomorska" ujawniła wczoraj, że od kilku dni maybachem jeździ
także ojciec Rydzyk. Na ulicach Torunia widziano go kilkakrotnie, m.in. gdy
wjeżdżał autem do siedziby Radia Maryja przy ul. Żwirki Wigury. Wiadomość
powtórzyły komercyjne stacje radiowe.
Czarny samochód, którym jechał redemptorysta, ma wrocławskie numery
rejestracyjne. W tym mieście znajduje się należąca do redemptorystów
Telewizja Trwam i kontrolowana przez Rydzyka fundacja Lux Veritatis.
- Cały Wrocław huczy, że auto należy właśnie do fundacji Rydzyka - mówią
wrocławscy dziennikarze motoryzacyjni znający właścicieli luksusowych aut w
tym mieście. - Ale nie sposób tego zweryfikować, bo auto można wziąć w
leasing za granicą albo kupić na podstawioną przypadkową osobę.Potwierdzają
to wrocławscy policjanci i urzędnicy. - Urywają nam się telefony z całej
Polski z pytaniem: skąd Rydzyk ma takie auto?Firma Daimler Chrysler,
producent Maybacha, nabrała wody w usta. Pracownicy otrzymali wczoraj zakaz
rozmów na temat samochodu i o. Rydzyka. Ba, niemożliwe było nawet zamówienie
wartego 1,5 mln zł maybacha! Telefonów w sprawie kupna sprzedawcy nie
odbierali przez kilka godzin, na zostawiony numer żaden nie oddzwonił.
Mimo zmowy milczenia udało nam się ustalić, że auto, którym jechał o. Rydzyk,
zostało sprowadzone z Niemiec. Mogło kosztować nawet milion euro! Co więc
robił w nim przedstawiciel słynącego ze skromności zakonu? To wie chyba tylko
on. W toruńskiej rozgłośni Radia Maryja na pytanie o maybacha rzucają
słuchawkami. Za to do "Gazety Pomorskiej" zadzwoniło już kilkadziesiąt
starszych kobiet wyzywających dziennikarzy "od świń".




Temat: Rydzyk
Rydzyk
Maybach to najdroższe seryjnie produkowane auto na świecie - model podstawowy
kosztuje 1,6 mln zł, wyposażony w pancerne szyby i kuloodporne blachy - 4,5
mln zł. W bogatych Niemczech samochodem tej marki jeździ około 50 osób, w
Polsce - zaledwie kilku prezesów najbogatszych firm. Maybacha można kupić
tylko na zamówienie - na jego wyprodukowanie i odebranie czeka się kilka miesięcy!

"Gazeta Pomorska" ujawniła wczoraj, że od kilku dni maybachem jeździ także
ojciec Rydzyk. Na ulicach Torunia widziano go kilkakrotnie, m.in. gdy wjeżdżał
autem do siedziby Radia Maryja przy ul. Żwirki Wigury. Wiadomość powtórzyły
komercyjne stacje radiowe.

Czarny samochód, którym jechał redemptorysta, ma wrocławskie numery
rejestracyjne. W tym mieście znajduje się należąca do redemptorystów Telewizja
Trwam i kontrolowana przez Rydzyka fundacja Lux Veritatis.

- Cały Wrocław huczy, że auto należy właśnie do fundacji Rydzyka - mówią
wrocławscy dziennikarze motoryzacyjni znający właścicieli luksusowych aut w
tym mieście. - Ale nie sposób tego zweryfikować, bo auto można wziąć w leasing
za granicą albo kupić na podstawioną przypadkową osobę.

Potwierdzają to wrocławscy policjanci i urzędnicy. - Urywają nam się telefony
z całej Polski z pytaniem: skąd Rydzyk ma takie auto?

Firma Daimler Chrysler, producent Maybacha, nabrała wody w usta. Pracownicy
otrzymali wczoraj zakaz rozmów na temat samochodu i o. Rydzyka. Ba, niemożliwe
było nawet zamówienie wartego 1,5 mln zł maybacha! Telefonów w sprawie kupna
sprzedawcy nie odbierali przez kilka godzin, na zostawiony numer żaden nie
oddzwonił.

Mimo zmowy milczenia udało nam się ustalić, że auto, którym jechał o. Rydzyk,
zostało sprowadzone z Niemiec. Mogło kosztować nawet milion euro! Co więc
robił w nim przedstawiciel słynącego ze skromności zakonu? To wie chyba tylko
on. W toruńskiej rozgłośni Radia Maryja na pytanie o maybacha rzucają
słuchawkami. Za to do "Gazety Pomorskiej" zadzwoniło już kilkadziesiąt
starszych kobiet wyzywających dziennikarzy "od świń".



Temat: STOP wyścigom wariatów po Wrocławiu!
Gość portalu: killla napisał(a):

> map4 zapewne doskonale wiesz, że w Niemczech, jak na osiedlu pojawi się nowy
> samochód i dwa razy przejedzie tą samą ulicą, to policja natychmiast otrzymuje
> kilka telefonów od zaniepokojonych mieszkańców.

Hehehe.
Dowcipnie przerysowałaś (-łeś ?) pewną cechę, rzeczywiście charakteryzującą
sporą część Niemców. A jak jeszcze ten samochód będzie miał nie daj boże
zagraniczne numery, to od razu wezwą kompanię antyterrorystyczną ze wsparciem z
powietrza ;-)

> U nas wciąż współpracę z policją traktuje się jako coś niehonorowego,
> "donosicielstwo" itp. To stanowisko to pokłosie naszej historii (zabory,
> okupacja, PRL itp) i chyba najwyższy czas to zamienić. Na całym świecie jest
> to normalne, więc i u nas powinno to być rozumiane jako postawa obywatelska, w
> interesie nas wszystkich.

Jeszcze jedna różnica: w Polsce po zagadaniu policjanta usłyszałem (odpowiednio
znużonym a wyniosłym tonem - w końcu rozmawiałem z "władzą") "słucham".
W Niemczech pytają się "jak mogę pomóc". A potem naprawdę pomagają. Taka mała,
nic a jednocześnie wszystko w stosunkach policja - obywatel zmieniająca różnica.

Jeszcze jedno. Miałem w Niemczech stłuczkę, byłem poszkodowanym. Dostałem
wezwanie na policję. Poszedłem, dwóch zielonych protokołowało, wszyscy się pod
zeznaniem podpisaliśmy. Do sądu chodzić już nie musiałem. Moje zeznania
odczytano a dwóch mundurowych je potwierdziło. Sprawa jest zakończona, wyrok
wydany, a ja mam święty spokój, nie musząc latać po instancjach.
Tak to ja, szanowna polska policjo państwowa, rozumiem.

Co do tematu wątku zaś: jak dać znać gazecie ?
Przez forum ? Co z propozycją podwątku gdzieś na górze, w menu ?



Temat: Dziwne akcje znanych muzyków
Dziwne akcje znanych muzyków
Znacie jakieś niezrozumiałe, ciekawe, śmieszne lub przerażające
inicjatywy znanych muzyków?

Przyszło mi to do głowy, bo niedługo zagrają u nas The Young Gods,
legendarny industrial band ze Szwajcarii. Otóż ci panowie zostali
zaangażowani w nauczanie języka niemieckiego. W ogólniaku uczyłem
się z takiego podręcznika "Moment Mal". W trzecim kapitelu stało:
3.Musik: die „Young Gods” i zespół służył za przykład do
zapamiętywania nazw państw, cyferek i innych takich tam. W dodatku
na lekcji pani puszczała nam dodawaną do podręcznika kasetę na
której była muzyka The Young Gods jako przykład samplingu
(zzzamplingg:) i wokalista odliczał jakieś cyferki, czy numery
telefonów, a uczniowie mieli za zadanie po nim powtarzać (oczywiście
do jakiegoś chorego podkładu). Niestety, a może na szczęście, nie
znałem wtedy The Young Gods i wydawało mi się nawet, że to jakiś
wymysł autora podręcznika. Tutaj macie przykłady tego, czego się
wtedy uczyliśmy:

Arbeitsbuch 1. Seite 32, Ü1

Die Welttournee
Zeit- und Ortsangaben
Światowe tournee

Die "Young Gods" sind im Februar in England und in Holland.
"Young Gods" są w lutym w Anglii i Holandii.

Im März sind sie in Deutschland und Frankreich.
W marcu są w Niemczech i we Francji.

Im April und im Mai in Amerika.
W kwietniu i w maju - w Ameryce.

Ende Mai und Anfang Juni in Australien; und im Juli in Japan.
Pod koniec maja i na początku czerwca - w Australii, a w lipcu - w
Japonii.

Im Juni, Juli und August haben sie Konzerte in England, Deutschland
und in der Schweiz.
W czerwcu, lipcu i sierpniu mają koncerty w Anglii, Niemczech i w
Szwajcarii.

Im August sind sie in Schweden, in Norwegen und in Finnland.
W sierpniu są w Szwecji, w Norwegii i Finlandii.

In Österreich, Ungarn, Polen und in der Tschechischen Republik sind
sie im September.

W Austrii, na Węgrzech, w Polsce i Republice Czeskiej są we
wrześniu.

Im Oktober sind sie in Spanien und in Portugal.
W październiku są w Hiszpanii i Portugalii.

dodam tylko, że ten podręcznik to dla bardzo początkujących był,
przeznaczony raczej do dzieci z podstawówki.




Temat: Sprowadzenie auta z zagranicy - pytanie...
Uwaga Nie Bądźcie naiwni !!
Taki z ciebie handlaż w niemczech i nie wiesz ile wyniesie akcyza?hehe Powiem
tyle że nie bedzie podójnego odpodatkowania. A kacyza wyniec ma 65% o ile nie
zmniejszą. Ma być do 4 lat 15% powyżej 4 ;lat - 65%!

W ostatnich numerach ?Giełdy Samochodowej? pojawiło się kilka nader
atrakcyjnych ogłoszeń w rodzaju: sprowadzę samochód, okazyjna cena. Z reguły
chodzi o bardzo popularne modele Audi lub Volkswagena. Osoba zamieszczająca
ogłoszenia przedstawia się jako Seweryn Lato z Gorzowa Wielkopolskiego (dodaje,
że jest pracownikiem serwisu Volkswagena w Niemczech) i podaje dwa numery
telefonów komórkowych: 0501-954392, 0605-768037. Zainteresowanym przez telefon
opisuje dane auto i podaje nazwę miasta w Niemczech gdzie dany pojazd się
znajduje. Aby oferta wyglądała na bardziej wiarygodną klient otrzymuje numer
telefonu do firmy w Niemczech (w rzeczywistości jest to numer faxu tej firmy, a
więc dodzwonić i pogadać się nie da). Potencjalny kupiec jest proszony o wpłatę
kilkuprocentowej zaliczki na wskazane konto (około 2-3 tysięcy złotych). Tym
którzy ociagają się z wpłatą zaliczki oszust-naciągacz podaje adres placu w
Niemczech gdzie auto można obejrzeć.
W Niemczech pod wskazanym adresem rzeczywiście jest firma, która zajmuje
się handlem samochodami, jednak z tymi ogłoszeniami nie ma nic wspólnego. Od
kilku tygodni pojawiają się u nich klienci nasłani przez Seweryna Lato, którzy
wypatrują nieistniejących samochodów.
Jedna z klientek wpłaciła zaliczkę do banku, a następnie faxem do Niemiec
wysłała potwierdzenie wpłaty. Była mocno zdziwiona kiedy po chwili otrzymała
telefon z niemieckiej firmy, że jest to oszustwo i aby jak najszybciej wycofała
pieniądze. Tego samego dnia poszła do banku jednak nic nie wskórała. Próbowała
również zgłosić sprawę na policji, ale też bez skutku. Policjanci stwierdzili,
że jeszcze nic nie stało, że za wcześnie na stwierdzenie iż doszło do
przestępstwa i doradzili wycofanie zaliczki.
Również szef niemieckiej firmy zgłosił sprawę na policję w Poznaniu
jednak i on nie został potraktowany poważnie. Nikt nie chciał się tym zająć, bo
z formalnego punktu widzenia niby nic się nie stało. Niemiecki handlarz w końcu
sam zadzwonił do pośrednika podając się za klienta, który jakoby wpłacił
zaliczkę. Po chwili rozmowy dostał adres swojej firmy z zapewnieniem, że
samochód jest na tym placu i czeka na przywóz do Polski. Następnie przedstawił
się jako Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu i w tym momencie połączenie
zostało przerwane - pośrednik odłożył słuchawkę.
Tego rodzaju historii w przeszłości było już sporo. Pisały o tym szeroko
gazety, mówiono w radiu i telewizji. Mimo to w dalszym ciągu można znaleźć
wielu naiwnych. Jak długo jeszcze ...?




Temat: Alterglobaliści zatrzymani w Kołbaskowie
15. Podsłuchy prewencyjne rozmów telefonicznych (§34a)

KAŻDY może być podsłuchiwany w imię prewencji. Obejmuje ona stały monitoring
rozmów telefonicznych, wiadomości tekstowych tj. SMS-y oraz e-maile, kontrolę
zawartości skrzynek poczty elektronicznej, wysłanej już i zapisanej
korespondencji, a także tzw. “danych handlowych” (billingów z numerami telefonów
osób, z którymi się kontaktowałeś). Ponadto, w M-V policja obecnie dysponuje
techniczną możliwością użycia tzw. chwytaczy IMSI (International Mobile
Subscriber Identity). Symulując stację - bazę telefonii komórkowej, sytuują się
one na drodze pomiędzy twoim telefonem, a realną siecią GSM, rejestrując PRZEZ
TELEFONY KOMÓRKOWE WSZYSTKIE ROZMOWY. Policja może w ten sposób zbierać numery,
pod które dzwoniłeś/aś, z których dzwoniono do ciebie, jak również twój numer. W
Niemczech operatorzy usług telekomunikacyjnych są zobowiązani do przekazywania
policji tzw. danych handlowych z billingami rozmów Z OSTATNICH 6 MIESIĘCY.
Chwytacze IMSI mogą ci również przeszkodzić w komunikacji telefonicznej. Policja
ewidentnie stosowała tą metodę podczas protestów anty-nuklearnych. W ten sposób
utrudniła ludziom porozumiewanie się, dezorientując ich, gdy zostali otoczeni
kordonem policyjnym. Policja może również sprawdzać twoją lokalizację,
wykorzystując tzw. “bezgłosowe wiadomości tekstowe SMS”. Jedyną, bezpieczną
metodą uniknięcia inwigilacji telefonów komórkowych pozostaje ich WYŁACZENIE
ORAZ WYJĘCIE KARTY SIM I BATERII. Najlepiej - jeszcze przed wejściem do nowego
obszaru GSM. W ten sposób policja może ustalić jedynie twoją ostatnią
lokalizację, gdy telefon był włączony.

Telefon (komórkowy) – tak, czy nie?

Ze względu na wysokie ryzyko inwigilacji telefonów (komórkowych), przed Szczytem
G8 powinieneś zadać sobie pytanie, w jaki sposób ich używasz? Choć w kontaktach
e-mailowych szyfrowanie PGP mogłoby zapewnić pewne poczucie prywatności, nie
można liczyć na to, że jakikolwiek telefon nie znajdzie się na podsłuchu.
Większość osób zapewne wybierze tę drogę komunikacji, lecz proszę,
powstrzymajcie się przed wykorzystywaniem telefonu do prowadzenia rozmów na
tematy polityczne lub umawiania się na spotkania.

16. “Profilowanie”, czyli “tworzenie profilów”: porównywanie danych przez
instytucje publiczne (§44)

Wedle niemieckich przepisów anty-terrorystycznych, na mocy wzmocnionego prawa od
instytucji publicznych i prywatnych (tj. uniwersytety, ale również portal
aukcyjny e-bay!) można się domagać ujawnienia wszystkich danych osobowych
odnoszących się do “profilu” podejrzanych (np. ponad 24-letni, mężczyzna,
pochodzenia arabskiego). Potem instytucje mogą porównywać te dane z tymi,
zgromadzonymi w policyjnych bankach danych.

17. Przymusowe próbki krwi (§53, 4)

W imię “zapobiegania HIV”, w razie “zaistniałego zagrożenia”, policja z M-V może
pobierać próbki krwi, przy czym to “zagrożenie” jest definiowane przez
funkcjonariuszy, a odpowiednie przepisy sądowe - wydawane są ex-post. JEST
WIELCE PRAWDOPODOBNE, ŻE W RAZIE ODNIESIENIA OBRAŻEŃ POLICJA POBIERZE OD CIEBIE
PRÓBKI KRWI, jak też innych płynów cielesnych. Stanie tak również w przypadku
pobicia przez nią demonstrantów. Możemy się spodziewać, że próbki DNA zostaną
zabrane do niemieckiej bazy danych kodów DNA. JEŚLI POBRANO CI PROBKĘ KRWII, A
MASZ HIV LUB ZAPALENIE WĄTROBY, TA INFORMACJA NAJPRAWDOPODOBNIEJ TRAFI DO
NIEMIECKIEGO, FEDERALNEGO BANKU DANYCH POLICJI “INPOL”.

18. Nagrywanie na wideo z samochodów policyjnych (§52, 4)

Policja może cię filmować, gdy będziesz zatrzymywać twój samochód. I chociaż
będzie ona zapewniać, że usunie ten materiał po całym zajściu, nie przypadkowo
to nagranie może być wykorzystane do “wykrycia przestępstwa”.



Temat: Czy wiecie coś o firmie Hansa-pol
jasne ze wyglada powaznie ich strona internetowa
wrecz idealnie!
nic podejrzanego!
ale dziwne, ze tylko jak czytaja ja Polacy w j.pol (klikajac na flage polska)
moga wszystko tak idealnie wyczytac, i oferty pracy, i sper kontakt z nimi,
adresy, telefony... ale dlaczego tylko te w Chorzowie???
przeciez na takiej stronie takiej firmy powinny byc podane namiary (adres i
numery telefonow) do firmy w Niemczech! (w tym przypadku bylo mowione, ze w
Dinklage pod Bremen)????!!!!
No ale jak sie chce poczytac cokolwiek w j.niem i klika sie juz na ta niem
flage... dlaczego tam nic nie jest tak pieknie i 'rozowo' opisane????
prawie kazda strrona jest dopiero 'w budowie' (od baaaardzo dawna! jakos nikt
sie za to zabrac nie potfari??? czy po prostu kiepska znajomosc j. niem tych
załosnych naciagaczy jest powodem tak pustej niem strony)???!!!

Pod zakladka Home zamiast przetłumaczyc przedstawienie Firmy na j.niem, zywcem
skopiowali te kilka zdna w j.pol!!! jak moze to zrozumiec osoba bedaca
Niemcem/Niemka czytajaca akurat strone tej firmy wlasnie w j.niem????

Idziemy dalej....

Pod zakladka doradztwo - Beratung...co my tu mamy...???? ZAŁOSNE!!!!!!!!!!!!!
Strona nadal w budowie i proponuja odwiedzenie strony za kilka dni....
wierzcie mi, ja juz ładne pare miesiecy te strone odwiedzam, i nadal jest w
budowie!!!
a na polskiej stronie doradztwa takie oto zdanie:
Obsługujemy klijętów komercyjnych w zakresie prowadzenia działalności
gospodarczych w krajach Uni Europejskiej.
...nawet 'mały' bładzik sie w j.polskim zrobił...
nic dziwnego ze Ci KLIJĘCI :)) tak słabo do nich garna!!!
Proponuje zakup słowniczka ortograficznego!!!! ZAŁOSNE jednym słowem!!!

Zakładka usługi - Dienstleistungen
jak wyzej!!!!!!!!! ciagle w budowie!!!

Zakładka produkcja - Produktion

* Produktion und Montage in der Kunststofftechnik
* Verpackungstechnik
* Fleisch - Industrie

niewiele niewiele bym sie dowiedziała bna temat tej firmy, gdybym była Niemka
badz Niemcem!!!!
....słabo ktos sie postarał....

Zakladka praca - JOBS
pare skromniutkich zdan... odsyłaja w razie czego do słynnego juz PANA LEZOCHA!!!
A dlaczego nie ma powypisywanych wszystkich tych zawodow ktore sa wypisane w tej
samej zakladce w j.polskim??? chyba powinno byc to samo prawda? tylko oczywiscie
zawody i stanowiska pracy, ktore te firma oferuje, powinny byc wypisane w
j.niem!!! dlaczego wiec ich tam nie ma????
czyzby nie zatrudniali Niemcow/Niemek??? gdyby np znalazł/a sie jakis/as chetna
zza naszej niem granicy do pracy wlasnie w tej firmie???
po pierwsze pewnie nie, bo napewno baliby sie zatrudnic kogos wlasnie z Niemcow,
bo gdyby akurat cos zlego wyszlo na jaw...?! mieliby jednym słowem
p.r.z.e.j.e.b.a.n.e!!!
poza tym napewno zaden Niemiec/Niemka nie z.a.p.i.e.r.d.a.l.a.l.i.b.y. za
500-800 euro po min 12 godzin 5-6 dni w tyg!!!! i to na akord!!! poza tym
oferuja tylko mieszkanie (w pokojach kilkuosobowych na dodatek!) za to BRAK
wyzywienia! czyli z jakies 200 euro (min!!!) prosze jeszcze sobie odliczyc od
tej w/w miesiecznej pensji wlasnie na wyzywienie!
a te premie obiecane, awanse obiecane... to PIC NA WODE!!!!
WYZYSK!!!! szukanie głupich na lato!!! poszukiwanie idiotow! nic dodac nic ujac...

no i zakladka kontakt - KONTAKT
skopiowane numery telefonow i adresik ze strony polskiej (dobrze ze chociaz
swoje stanowiska PANOWIE na j.niem przetłumaczyli!)

No ale nie wydaje sie Wam, ze jesli to jest firma pol.-niem... i praca jest w
Niemczech...to powinny byc rowniez namiary na ta firme w Niemczech, chociaz
adres i jakis tel. kontaktowy (stacjonarny obowiazkowo! i jakis numer
komorkowy!)!?????????????????????????????????????????????????????????
a wiecie co poszukajcie sobie w internecie czy w ogole taka firma o nazwie HANSA
POL istnieje w ogole w Niemczech... ogolnie nawet w całych Niemczech
niekoniecznie w Dinklage badz nawet w okolicach Bremen....
ja to zrobiłam...
kto tego nie zrobił... to zycze powodzenia!!!!
ale proponuje dla pracujacych wziac min kilka/nascie dni urlopu... :)))
a dla niepracujacych wiecej cierpliwosci.... :))

i mala prosba... gdyby ktos znalazł wlasnie takie namiary na ta firme hansa -
pol w Niemczech, prosze o napisanie ich tutaj!!!!

pozdr. tych bardziej i tych mniej naiwnych, i rowniez tych twardo stapajacych,
dla ktorych naiwnosc to cecha obca




Temat: Zamach terrorystyczny w Hiszpanii
Ganczarski to Slaski przesiedleniec z Gliwic
forman5 napisał:

> gorol7 napisał:
>
> > Synagoge w Tunezji wysadzil wasz rodak z Gliwic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
>
> Gorolu wiedz o tym że w Gliwicach i Bytomiu mieszka sporo twoich rodaków zza
> Buga !

Tysiac razy mowilem,ze nie jestem zza Buga,a wiekszosc to mamy w calej
aglomeracji!!!!

Kim jest Christian Gonczarski?

dpa, afp, anr 11-06-2003, ostatnia aktualizacja 11-06-2003 20:52

Niemiecki islamista polskiego pochodzenia Christian Ganczarski, aresztowany
tydzień temu we Francji, jest "wysokiej rangi członkiem al Kaidy mającym
kontakt z Osamą ben Ladenem" - twierdzi francuski minister spraw wewnętrznych
Nicolas Sarkozy.

36-letni Niemiec urodzony w Polsce jest podejrzany o współudział w zamachu na
synagogę na tunezyjskiej wyspie Dżerba w kwietniu ub.r., w którym zginęło 21
osób. Niemcy wprawdzie go aresztowali, ale musieli wypuścić z braku dowodów.

Tymczasem podczas przesłuchań we Francji Christian przyznał się - według
Sarkozy'ego - do kontaktów z ben Ladenem oraz do pobytów w Bośni i w obozach
szkoleniowych w Afganistanie, zaprzeczył natomiast, by uczestniczył w
planowaniu kolejnych zamachów. Inny aresztowany niedawno w Paryżu terrorysta,
Marokańczyk Karim Mehdi twierdzi, że Ganczarski był "jednym z organizatorów i
finansistów" planowanego zamachu na francuskiej wyspie turystycznej Reunion.
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1526597.html
Niemiec polskiego pochodzenia podejrzewany o terroryzm

afp, dp 08-06-2003, ostatnia aktualizacja 08-06-2003 17:35

Christian Ganczarski, Niemiec polskiego pochodzenia, podejrzewany jest o
związki z terrorystami z al Kaidy. W zeszłym tygodniu został aresztowany przez
policję na paryskim lotnisku Roissy

Ten 36-latek z niemieckiego Duisburga, ojciec pięciorga dzieci, podejrzewany
jest m.in. o udział w zamachu na synagogę na tunezyjskiej wyspie Dżerba w
kwietniu 2002 r. (zginęło 21 osób, w tym 14 Niemców). Mężczyzna, który podpalił
ciężarówkę z ładunkiem wybuchowym, chwilę wcześniej dzwonił do Ganczarskiego.
Według francuskiego wywiadu był on "jednym z mózgów tego zamachu". Władze
badają też związki Ganczarskiego z terrorystami z Hamburga, którzy
przeprowadzili zamachy 11 września na USA. W jego domu znaleziono numery
telefonów do dwóch członków hamburskiej grupy.

Ganczarski trafił w ręce policji nie po raz pierwszy. W zeszłym roku zatrzymały
go niemieckie władze. Zeznał wtedy m.in., że mieszkając w Niemczech, przeszedł
na islam, że jest zwolennikiem al Kaidy oraz że odbywał szkolenia wojskowe w
Afganistanie. Wypuszczono go z braku dowodów. Do Paryża przyleciał teraz z
Arabii Saudyjskiej. Prokuratura chce mu postawić zarzuty współudziału w
morderstwie i konspirowania w związku z działalnością terrorystyczną.

serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1519878.html
Dwóch członków al Kaidy aresztowano we Francji

Reuters, BBC, rs 06-06-2003, ostatnia aktualizacja 06-06-2003 15:59

Dwóch mężczyzn - Marokańczyka i Niemca - podejrzewanych o związki z al Kaidą
oraz atakami z 11 września 2001 r. i samobójczym atakiem bombowym na synagogę
na wyspie Dżerba - aresztowała francuska policja na paryskim lotnisku Charles
de Gaulle-Roissy.

Główny podejrzany to 34-letni Karim Mehdi, który leciał z Niemiec na francuską
wyspę Reunion. Zdaniem francuskich śledczych antyterrorystycznych miał tam
dokonać zamachu na zachodnich turystów. Podejrzewa się go także o związki z
hamburską komórką al Kaidy, do której należał Mohammed Atta uważany za dowódcę
ataku porwanymi samolotami na World Trade Center i Pentagon. 36-letni Christian
Ganczarski uważany jest za pomocnika Mehdiego, który maczał palce w zamachu na
Dżerbie (zginęło 21 osób, w tym 14 niemieckich turystów). Niemiecka prokuratura
podejrzewała obu o działalność terrorystyczną, ale nie zdecydowała się na ich
oskarżenie - Ganczarski był już wcześniej zatrzymany, lecz Niemcy go zwolnili.
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1517272.html




Temat: Czi to forum jest jurz arisch ? Siem bojem !

Nie ma, bo - podobnie jak Ganczarski - wyjechali do Vaterlandu w nadziei, że
opiekuńcze państwo niemieckie sypnie im trochę "geldu" za zadeklarowanie
niemieckości. Powyciągali ze strychów stare papierzyska świadczące o dziadku
SS-manie i wyjechali się sprzedać. No cóż... taka mentalność. W tym
kontekście fakt, iż Ganczarski przeszedł na islam mnie nie dziwi. Rząd Arabii
Saudyjskiej też nieźle płaci, podobnie jak siatki terrorystyczne. Nie
zdziwiłbym się, gdyby dla garści petrodolców wszyscy Ślązacy przeszli na
islam. Istnieje tylko jeden problem: religia muzułmańska zabrania picia
alkoholu, co może powodować bardzo poważny konflikt sumienia i
nierozwiązywalny dylemat moralny: pić dalej ryzykując potępienie i wyrzucenie
z "ummy", czy też prowadzić nudne bezalkoholowe życie w nadziei na dobra
materialne dystrybuowane przez meczet. Ten czynnik może wpływać hamująco na
rozwój islamu na Śląsku. Ostatecznie można wybrać sobie inny, mniej krępujący
system wartości - np. deklaracja marsjańskości i modlitwa do słoja po
ogórkach. Pod warunkiem oczywiście, że ktoś za to zapłaci.

dpa, afp, anr 11-06-2003, ostatnia aktualizacja 11-06-2003 20:52

Niemiecki islamista polskiego pochodzenia Christian Ganczarski, aresztowany
tydzień temu we Francji, jest "wysokiej rangi członkiem al Kaidy mającym
kontakt z Osamą ben Ladenem" - twierdzi francuski minister spraw wewnętrznych
Nicolas Sarkozy.

36-letni Niemiec urodzony w Polsce jest podejrzany o współudział w zamachu na
synagogę na tunezyjskiej wyspie Dżerba w kwietniu ub.r., w którym zginęło 21
osób. Niemcy wprawdzie go aresztowali, ale musieli wypuścić z braku dowodów.

Tymczasem podczas przesłuchań we Francji Christian przyznał się - według
Sarkozy'ego - do kontaktów z ben Ladenem oraz do pobytów w Bośni i w obozach
szkoleniowych w Afganistanie, zaprzeczył natomiast, by uczestniczył w
planowaniu kolejnych zamachów. Inny aresztowany niedawno w Paryżu terrorysta,
Marokańczyk Karim Mehdi twierdzi, że Ganczarski był "jednym z organizatorów i
finansistów" planowanego zamachu na francuskiej wyspie turystycznej Reunion.
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1526597.html
Niemiec polskiego pochodzenia podejrzewany o terroryzm

afp, dp 08-06-2003, ostatnia aktualizacja 08-06-2003 17:35

Christian Ganczarski, Niemiec polskiego pochodzenia, podejrzewany jest o
związki z terrorystami z al Kaidy. W zeszłym tygodniu został aresztowany przez
policję na paryskim lotnisku Roissy

Ten 36-latek z niemieckiego Duisburga, ojciec pięciorga dzieci, podejrzewany
jest m.in. o udział w zamachu na synagogę na tunezyjskiej wyspie Dżerba w
kwietniu 2002 r. (zginęło 21 osób, w tym 14 Niemców). Mężczyzna, który podpalił
ciężarówkę z ładunkiem wybuchowym, chwilę wcześniej dzwonił do Ganczarskiego.
Według francuskiego wywiadu był on "jednym z mózgów tego zamachu". Władze
badają też związki Ganczarskiego z terrorystami z Hamburga, którzy
przeprowadzili zamachy 11 września na USA. W jego domu znaleziono numery
telefonów do dwóch członków hamburskiej grupy.

Ganczarski trafił w ręce policji nie po raz pierwszy. W zeszłym roku zatrzymały
go niemieckie władze. Zeznał wtedy m.in., że mieszkając w Niemczech, przeszedł
na islam, że jest zwolennikiem al Kaidy oraz że odbywał szkolenia wojskowe w
Afganistanie. Wypuszczono go z braku dowodów. Do Paryża przyleciał teraz z
Arabii Saudyjskiej. Prokuratura chce mu postawić zarzuty współudziału w
morderstwie i konspirowania w związku z działalnością terrorystyczną.

serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1519878.html
Dwóch członków al Kaidy aresztowano we Francji

Reuters, BBC, rs 06-06-2003, ostatnia aktualizacja 06-06-2003 15:59

Dwóch mężczyzn - Marokańczyka i Niemca - podejrzewanych o związki z al Kaidą
oraz atakami z 11 września 2001 r. i samobójczym atakiem bombowym na synagogę
na wyspie Dżerba - aresztowała francuska policja na paryskim lotnisku Charles
de Gaulle-Roissy.

Główny podejrzany to 34-letni Karim Mehdi, który leciał z Niemiec na francuską
wyspę Reunion. Zdaniem francuskich śledczych antyterrorystycznych miał tam
dokonać zamachu na zachodnich turystów. Podejrzewa się go także o związki z
hamburską komórką al Kaidy, do której należał Mohammed Atta uważany za dowódcę
ataku porwanymi samolotami na World Trade Center i Pentagon. 36-letni Christian
Ganczarski uważany jest za pomocnika Mehdiego, który maczał palce w zamachu na
Dżerbie (zginęło 21 osób, w tym 14 niemieckich turystów). Niemiecka prokuratura
podejrzewała obu o działalność terrorystyczną, ale nie zdecydowała się na ich
oskarżenie - Ganczarski był już wcześniej zatrzymany, lecz Niemcy go zwolnili.
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1517272.ht




Temat: Polak zatrzymany za antysemickie SMS-y
Schlesier ze Gleiwitz rozducpyu synagoga
Kim jest Christian Gonczarski?

dpa, afp, anr 11-06-2003, ostatnia aktualizacja 11-06-2003 20:52

Niemiecki islamista polskiego pochodzenia Christian Ganczarski, aresztowany
tydzień temu we Francji, jest "wysokiej rangi członkiem al Kaidy mającym
kontakt z Osamą ben Ladenem" - twierdzi francuski minister spraw wewnętrznych
Nicolas Sarkozy.

36-letni Niemiec urodzony w Polsce jest podejrzany o współudział w zamachu na
synagogę na tunezyjskiej wyspie Dżerba w kwietniu ub.r., w którym zginęło 21
osób. Niemcy wprawdzie go aresztowali, ale musieli wypuścić z braku dowodów.

Tymczasem podczas przesłuchań we Francji Christian przyznał się - według
Sarkozy'ego - do kontaktów z ben Ladenem oraz do pobytów w Bośni i w obozach
szkoleniowych w Afganistanie, zaprzeczył natomiast, by uczestniczył w
planowaniu kolejnych zamachów. Inny aresztowany niedawno w Paryżu terrorysta,
Marokańczyk Karim Mehdi twierdzi, że Ganczarski był "jednym z organizatorów i
finansistów" planowanego zamachu na francuskiej wyspie turystycznej Reunion.
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1526597.html
Niemiec polskiego pochodzenia podejrzewany o terroryzm

afp, dp 08-06-2003, ostatnia aktualizacja 08-06-2003 17:35

Christian Ganczarski, Niemiec polskiego pochodzenia, podejrzewany jest o
związki z terrorystami z al Kaidy. W zeszłym tygodniu został aresztowany przez
policję na paryskim lotnisku Roissy

Ten 36-latek z niemieckiego Duisburga, ojciec pięciorga dzieci, podejrzewany
jest m.in. o udział w zamachu na synagogę na tunezyjskiej wyspie Dżerba w
kwietniu 2002 r. (zginęło 21 osób, w tym 14 Niemców). Mężczyzna, który podpalił
ciężarówkę z ładunkiem wybuchowym, chwilę wcześniej dzwonił do Ganczarskiego.
Według francuskiego wywiadu był on "jednym z mózgów tego zamachu". Władze
badają też związki Ganczarskiego z terrorystami z Hamburga, którzy
przeprowadzili zamachy 11 września na USA. W jego domu znaleziono numery
telefonów do dwóch członków hamburskiej grupy.

Ganczarski trafił w ręce policji nie po raz pierwszy. W zeszłym roku zatrzymały
go niemieckie władze. Zeznał wtedy m.in., że mieszkając w Niemczech, przeszedł
na islam, że jest zwolennikiem al Kaidy oraz że odbywał szkolenia wojskowe w
Afganistanie. Wypuszczono go z braku dowodów. Do Paryża przyleciał teraz z
Arabii Saudyjskiej. Prokuratura chce mu postawić zarzuty współudziału w
morderstwie i konspirowania w związku z działalnością terrorystyczną.

serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1519878.html
Dwóch członków al Kaidy aresztowano we Francji

Reuters, BBC, rs 06-06-2003, ostatnia aktualizacja 06-06-2003 15:59

Dwóch mężczyzn - Marokańczyka i Niemca - podejrzewanych o związki z al Kaidą
oraz atakami z 11 września 2001 r. i samobójczym atakiem bombowym na synagogę
na wyspie Dżerba - aresztowała francuska policja na paryskim lotnisku Charles
de Gaulle-Roissy.

Główny podejrzany to 34-letni Karim Mehdi, który leciał z Niemiec na francuską
wyspę Reunion. Zdaniem francuskich śledczych antyterrorystycznych miał tam
dokonać zamachu na zachodnich turystów. Podejrzewa się go także o związki z
hamburską komórką al Kaidy, do której należał Mohammed Atta uważany za dowódcę
ataku porwanymi samolotami na World Trade Center i Pentagon. 36-letni Christian
Ganczarski uważany jest za pomocnika Mehdiego, który maczał palce w zamachu na
Dżerbie (zginęło 21 osób, w tym 14 niemieckich turystów). Niemiecka prokuratura
podejrzewała obu o działalność terrorystyczną, ale nie zdecydowała się na ich
oskarżenie - Ganczarski był już wcześniej zatrzymany, lecz Niemcy go zwolnili.
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1517272.html




Temat: Polacy - rasiści....
Hanysy antysemici i terrorysci
To wasz rodak Hanys pochodzacy z Gliwic ,a w gazetach wypisuja klamstwa o jego
rzekomym polskim pochodzeniu.

Kim jest Christian Gonczarski?

dpa, afp, anr 11-06-2003, ostatnia aktualizacja 11-06-2003 20:52

Niemiecki islamista polskiego pochodzenia Christian Ganczarski, aresztowany
tydzień temu we Francji, jest "wysokiej rangi członkiem al Kaidy mającym
kontakt z Osamą ben Ladenem" - twierdzi francuski minister spraw wewnętrznych
Nicolas Sarkozy.

36-letni Niemiec urodzony w Polsce jest podejrzany o współudział w zamachu na
synagogę na tunezyjskiej wyspie Dżerba w kwietniu ub.r., w którym zginęło 21
osób. Niemcy wprawdzie go aresztowali, ale musieli wypuścić z braku dowodów.

Tymczasem podczas przesłuchań we Francji Christian przyznał się - według
Sarkozy'ego - do kontaktów z ben Ladenem oraz do pobytów w Bośni i w obozach
szkoleniowych w Afganistanie, zaprzeczył natomiast, by uczestniczył w
planowaniu kolejnych zamachów. Inny aresztowany niedawno w Paryżu terrorysta,
Marokańczyk Karim Mehdi twierdzi, że Ganczarski był "jednym z organizatorów i
finansistów" planowanego zamachu na francuskiej wyspie turystycznej Reunion.
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1526597.html
Niemiec polskiego pochodzenia podejrzewany o terroryzm

afp, dp 08-06-2003, ostatnia aktualizacja 08-06-2003 17:35

Christian Ganczarski, Niemiec polskiego pochodzenia, podejrzewany jest o
związki z terrorystami z al Kaidy. W zeszłym tygodniu został aresztowany przez
policję na paryskim lotnisku Roissy

Ten 36-latek z niemieckiego Duisburga, ojciec pięciorga dzieci, podejrzewany
jest m.in. o udział w zamachu na synagogę na tunezyjskiej wyspie Dżerba w
kwietniu 2002 r. (zginęło 21 osób, w tym 14 Niemców). Mężczyzna, który podpalił
ciężarówkę z ładunkiem wybuchowym, chwilę wcześniej dzwonił do Ganczarskiego.
Według francuskiego wywiadu był on "jednym z mózgów tego zamachu". Władze
badają też związki Ganczarskiego z terrorystami z Hamburga, którzy
przeprowadzili zamachy 11 września na USA. W jego domu znaleziono numery
telefonów do dwóch członków hamburskiej grupy.

Ganczarski trafił w ręce policji nie po raz pierwszy. W zeszłym roku zatrzymały
go niemieckie władze. Zeznał wtedy m.in., że mieszkając w Niemczech, przeszedł
na islam, że jest zwolennikiem al Kaidy oraz że odbywał szkolenia wojskowe w
Afganistanie. Wypuszczono go z braku dowodów. Do Paryża przyleciał teraz z
Arabii Saudyjskiej. Prokuratura chce mu postawić zarzuty współudziału w
morderstwie i konspirowania w związku z działalnością terrorystyczną.

serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1519878.html
Dwóch członków al Kaidy aresztowano we Francji

Reuters, BBC, rs 06-06-2003, ostatnia aktualizacja 06-06-2003 15:59

Dwóch mężczyzn - Marokańczyka i Niemca - podejrzewanych o związki z al Kaidą
oraz atakami z 11 września 2001 r. i samobójczym atakiem bombowym na synagogę
na wyspie Dżerba - aresztowała francuska policja na paryskim lotnisku Charles
de Gaulle-Roissy.

Główny podejrzany to 34-letni Karim Mehdi, który leciał z Niemiec na francuską
wyspę Reunion. Zdaniem francuskich śledczych antyterrorystycznych miał tam
dokonać zamachu na zachodnich turystów. Podejrzewa się go także o związki z
hamburską komórką al Kaidy, do której należał Mohammed Atta uważany za dowódcę
ataku porwanymi samolotami na World Trade Center i Pentagon. 36-letni Christian
Ganczarski uważany jest za pomocnika Mehdiego, który maczał palce w zamachu na
Dżerbie (zginęło 21 osób, w tym 14 niemieckich turystów). Niemiecka prokuratura
podejrzewała obu o działalność terrorystyczną, ale nie zdecydowała się na ich
oskarżenie - Ganczarski był już wcześniej zatrzymany, lecz Niemcy go zwolnili.
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1517272.html




Temat: polonia w Australii ma jakieś problemy ?
To nie pierwszy:-)
Kim jest Christian Gonczarski?

dpa, afp, anr 11-06-2003, ostatnia aktualizacja 11-06-2003 20:52

Niemiecki islamista polskiego pochodzenia Christian Ganczarski, aresztowany
tydzień temu we Francji, jest "wysokiej rangi członkiem al Kaidy mającym
kontakt z Osamą ben Ladenem" - twierdzi francuski minister spraw wewnętrznych
Nicolas Sarkozy.

36-letni Niemiec urodzony w Polsce jest podejrzany o współudział w zamachu na
synagogę na tunezyjskiej wyspie Dżerba w kwietniu ub.r., w którym zginęło 21
osób. Niemcy wprawdzie go aresztowali, ale musieli wypuścić z braku dowodów.

Tymczasem podczas przesłuchań we Francji Christian przyznał się - według
Sarkozy'ego - do kontaktów z ben Ladenem oraz do pobytów w Bośni i w obozach
szkoleniowych w Afganistanie, zaprzeczył natomiast, by uczestniczył w
planowaniu kolejnych zamachów. Inny aresztowany niedawno w Paryżu terrorysta,
Marokańczyk Karim Mehdi twierdzi, że Ganczarski był "jednym z organizatorów i
finansistów" planowanego zamachu na francuskiej wyspie turystycznej Reunion.
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1526597.html
Niemiec polskiego pochodzenia podejrzewany o terroryzm

afp, dp 08-06-2003, ostatnia aktualizacja 08-06-2003 17:35

Christian Ganczarski, Niemiec polskiego pochodzenia, podejrzewany jest o
związki z terrorystami z al Kaidy. W zeszłym tygodniu został aresztowany przez
policję na paryskim lotnisku Roissy

Ten 36-latek z niemieckiego Duisburga, ojciec pięciorga dzieci, podejrzewany
jest m.in. o udział w zamachu na synagogę na tunezyjskiej wyspie Dżerba w
kwietniu 2002 r. (zginęło 21 osób, w tym 14 Niemców). Mężczyzna, który podpalił
ciężarówkę z ładunkiem wybuchowym, chwilę wcześniej dzwonił do Ganczarskiego.
Według francuskiego wywiadu był on "jednym z mózgów tego zamachu". Władze
badają też związki Ganczarskiego z terrorystami z Hamburga, którzy
przeprowadzili zamachy 11 września na USA. W jego domu znaleziono numery
telefonów do dwóch członków hamburskiej grupy.

Ganczarski trafił w ręce policji nie po raz pierwszy. W zeszłym roku zatrzymały
go niemieckie władze. Zeznał wtedy m.in., że mieszkając w Niemczech, przeszedł
na islam, że jest zwolennikiem al Kaidy oraz że odbywał szkolenia wojskowe w
Afganistanie. Wypuszczono go z braku dowodów. Do Paryża przyleciał teraz z
Arabii Saudyjskiej. Prokuratura chce mu postawić zarzuty współudziału w
morderstwie i konspirowania w związku z działalnością terrorystyczną.
Dwóch członków al Kaidy aresztowano we Francji

Reuters, BBC, rs 06-06-2003, ostatnia aktualizacja 06-06-2003 15:59

Dwóch mężczyzn - Marokańczyka i Niemca - podejrzewanych o związki z al Kaidą
oraz atakami z 11 września 2001 r. i samobójczym atakiem bombowym na synagogę
na wyspie Dżerba - aresztowała francuska policja na paryskim lotnisku Charles
de Gaulle-Roissy.

Główny podejrzany to 34-letni Karim Mehdi, który leciał z Niemiec na francuską
wyspę Reunion. Zdaniem francuskich śledczych antyterrorystycznych miał tam
dokonać zamachu na zachodnich turystów. Podejrzewa się go także o związki z
hamburską komórką al Kaidy, do której należał Mohammed Atta uważany za dowódcę
ataku porwanymi samolotami na World Trade Center i Pentagon. 36-letni Christian
Ganczarski uważany jest za pomocnika Mehdiego, który maczał palce w zamachu na
Dżerbie (zginęło 21 osób, w tym 14 niemieckich turystów). Niemiecka prokuratura
podejrzewała obu o działalność terrorystyczną, ale nie zdecydowała się na ich
oskarżenie - Ganczarski był już wcześniej zatrzymany, lecz Niemcy go zwolnili



Temat: Slonzoki we al kaidzie:-)
O Slonzoku Ganczarskim "wyborcza pisala juz kilka
lat temu:-)

www.dw-world.de/dw/article/0,1564,891855,00.html

en.wikipedia.org/wiki/Christian_Ganczarski

www.stern.de/politik/ausland/:Christian-G.-Duisburg-Osamas-General/543828.html

Kim jest Christian Gonczarski?

dpa, afp, anr 11-06-2003, ostatnia aktualizacja 11-06-2003 20:52

Niemiecki islamista polskiego pochodzenia Christian Ganczarski, aresztowany
tydzień temu we Francji, jest "wysokiej rangi członkiem al Kaidy mającym
kontakt z Osamą ben Ladenem" - twierdzi francuski minister spraw wewnętrznych
Nicolas Sarkozy.

36-letni Niemiec urodzony w Polsce jest podejrzany o współudział w zamachu na
synagogę na tunezyjskiej wyspie Dżerba w kwietniu ub.r., w którym zginęło 21
osób. Niemcy wprawdzie go aresztowali, ale musieli wypuścić z braku dowodów.

Tymczasem podczas przesłuchań we Francji Christian przyznał się - według
Sarkozy'ego - do kontaktów z ben Ladenem oraz do pobytów w Bośni i w obozach
szkoleniowych w Afganistanie, zaprzeczył natomiast, by uczestniczył w
planowaniu kolejnych zamachów. Inny aresztowany niedawno w Paryżu terrorysta,
Marokańczyk Karim Mehdi twierdzi, że Ganczarski był "jednym z organizatorów i
finansistów" planowanego zamachu na francuskiej wyspie turystycznej Reunion.
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1526597.html
Niemiec polskiego pochodzenia podejrzewany o terroryzm

afp, dp 08-06-2003, ostatnia aktualizacja 08-06-2003 17:35

Christian Ganczarski, Niemiec polskiego pochodzenia, podejrzewany jest o
związki z terrorystami z al Kaidy. W zeszłym tygodniu został aresztowany przez
policję na paryskim lotnisku Roissy

Ten 36-latek z niemieckiego Duisburga, ojciec pięciorga dzieci, podejrzewany
jest m.in. o udział w zamachu na synagogę na tunezyjskiej wyspie Dżerba w
kwietniu 2002 r. (zginęło 21 osób, w tym 14 Niemców). Mężczyzna, który podpalił
ciężarówkę z ładunkiem wybuchowym, chwilę wcześniej dzwonił do Ganczarskiego.
Według francuskiego wywiadu był on "jednym z mózgów tego zamachu". Władze
badają też związki Ganczarskiego z terrorystami z Hamburga, którzy
przeprowadzili zamachy 11 września na USA. W jego domu znaleziono numery
telefonów do dwóch członków hamburskiej grupy.

Ganczarski trafił w ręce policji nie po raz pierwszy. W zeszłym roku zatrzymały
go niemieckie władze. Zeznał wtedy m.in., że mieszkając w Niemczech, przeszedł
na islam, że jest zwolennikiem al Kaidy oraz że odbywał szkolenia wojskowe w
Afganistanie. Wypuszczono go z braku dowodów. Do Paryża przyleciał teraz z
Arabii Saudyjskiej. Prokuratura chce mu postawić zarzuty współudziału w
morderstwie i konspirowania w związku z działalnością terrorystyczną.

serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1519878.html
Dwóch członków al Kaidy aresztowano we Francji

Reuters, BBC, rs 06-06-2003, ostatnia aktualizacja 06-06-2003 15:59

Dwóch mężczyzn - Marokańczyka i Niemca - podejrzewanych o związki z al Kaidą
oraz atakami z 11 września 2001 r. i samobójczym atakiem bombowym na synagogę
na wyspie Dżerba - aresztowała francuska policja na paryskim lotnisku Charles
de Gaulle-Roissy.

Główny podejrzany to 34-letni Karim Mehdi, który leciał z Niemiec na francuską
wyspę Reunion. Zdaniem francuskich śledczych antyterrorystycznych miał tam
dokonać zamachu na zachodnich turystów. Podejrzewa się go także o związki z
hamburską komórką al Kaidy, do której należał Mohammed Atta uważany za dowódcę
ataku porwanymi samolotami na World Trade Center i Pentagon. 36-letni Christian
Ganczarski uważany jest za pomocnika Mehdiego, który maczał palce w zamachu na
Dżerbie (zginęło 21 osób, w tym 14 niemieckich turystów). Niemiecka prokuratura
podejrzewała obu o działalność terrorystyczną, ale nie zdecydowała się na ich
oskarżenie - Ganczarski był już wcześniej zatrzymany, lecz Niemcy go zwolnili.
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1517272.html




Temat: Pozdrowienia
Kim jest Christian Gonczarski?

dpa, afp, anr 11-06-2003, ostatnia aktualizacja 11-06-2003 20:52

Niemiecki islamista polskiego pochodzenia Christian Ganczarski, aresztowany
tydzień temu we Francji, jest "wysokiej rangi członkiem al Kaidy mającym
kontakt z Osamą ben Ladenem" - twierdzi francuski minister spraw wewnętrznych
Nicolas Sarkozy.

36-letni Niemiec urodzony w Polsce jest podejrzany o współudział w zamachu na
synagogę na tunezyjskiej wyspie Dżerba w kwietniu ub.r., w którym zginęło 21
osób. Niemcy wprawdzie go aresztowali, ale musieli wypuścić z braku dowodów.

Tymczasem podczas przesłuchań we Francji Christian przyznał się - według
Sarkozy'ego - do kontaktów z ben Ladenem oraz do pobytów w Bośni i w obozach
szkoleniowych w Afganistanie, zaprzeczył natomiast, by uczestniczył w
planowaniu kolejnych zamachów. Inny aresztowany niedawno w Paryżu terrorysta,
Marokańczyk Karim Mehdi twierdzi, że Ganczarski był "jednym z organizatorów i
finansistów" planowanego zamachu na francuskiej wyspie turystycznej Reunion.
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1526597.html
Niemiec polskiego pochodzenia podejrzewany o terroryzm

afp, dp 08-06-2003, ostatnia aktualizacja 08-06-2003 17:35

Christian Ganczarski, Niemiec polskiego pochodzenia, podejrzewany jest o
związki z terrorystami z al Kaidy. W zeszłym tygodniu został aresztowany przez
policję na paryskim lotnisku Roissy

Ten 36-latek z niemieckiego Duisburga, ojciec pięciorga dzieci, podejrzewany
jest m.in. o udział w zamachu na synagogę na tunezyjskiej wyspie Dżerba w
kwietniu 2002 r. (zginęło 21 osób, w tym 14 Niemców). Mężczyzna, który podpalił
ciężarówkę z ładunkiem wybuchowym, chwilę wcześniej dzwonił do Ganczarskiego.
Według francuskiego wywiadu był on "jednym z mózgów tego zamachu". Władze
badają też związki Ganczarskiego z terrorystami z Hamburga, którzy
przeprowadzili zamachy 11 września na USA. W jego domu znaleziono numery
telefonów do dwóch członków hamburskiej grupy.

Ganczarski trafił w ręce policji nie po raz pierwszy. W zeszłym roku zatrzymały
go niemieckie władze. Zeznał wtedy m.in., że mieszkając w Niemczech, przeszedł
na islam, że jest zwolennikiem al Kaidy oraz że odbywał szkolenia wojskowe w
Afganistanie. Wypuszczono go z braku dowodów. Do Paryża przyleciał teraz z
Arabii Saudyjskiej. Prokuratura chce mu postawić zarzuty współudziału w
morderstwie i konspirowania w związku z działalnością terrorystyczną.

serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1519878.html
Dwóch członków al Kaidy aresztowano we Francji

Reuters, BBC, rs 06-06-2003, ostatnia aktualizacja 06-06-2003 15:59

Dwóch mężczyzn - Marokańczyka i Niemca - podejrzewanych o związki z al Kaidą
oraz atakami z 11 września 2001 r. i samobójczym atakiem bombowym na synagogę
na wyspie Dżerba - aresztowała francuska policja na paryskim lotnisku Charles
de Gaulle-Roissy.

Główny podejrzany to 34-letni Karim Mehdi, który leciał z Niemiec na francuską
wyspę Reunion. Zdaniem francuskich śledczych antyterrorystycznych miał tam
dokonać zamachu na zachodnich turystów. Podejrzewa się go także o związki z
hamburską komórką al Kaidy, do której należał Mohammed Atta uważany za dowódcę
ataku porwanymi samolotami na World Trade Center i Pentagon. 36-letni Christian
Ganczarski uważany jest za pomocnika Mehdiego, który maczał palce w zamachu na
Dżerbie (zginęło 21 osób, w tym 14 niemieckich turystów). Niemiecka prokuratura
podejrzewała obu o działalność terrorystyczną, ale nie zdecydowała się na ich
oskarżenie - Ganczarski był już wcześniej zatrzymany, lecz Niemcy go zwolnili.
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1517272.html




Temat: Brunatna Bawaria.
Brunatna Bawaria.
nczas.com/publicystyka/rokitow-jest-wielu/
Achtung! Zdarzenie, o którym opowiedział nam Czytelnik „Najwyższego Czasu!” udostępniając dokumenty potwierdzające tę historię jest nie tylko przestrogą, aby uważać, co się wozi w samochodzie. Jest przede wszystkim potwierdzeniem, że Polacy w Unii Europejskiej są nadal obywatelami drugiej kategorii. Zwłaszcza na terenie Rzeszy. Przypadek pana Rokity nie jest więc żadnym wyjątkiem.

Mieszkaniec podwarszawskiego Okuniewa (nazwisko znane Redakcji) pojechał do Niemiec z kolegą odwiedzić znajomych i pomóc koledze wybrać samochód. Niedawno jechał z kolegą do Bawarii – jakieś 400 km od granicy z Polską, kiedy „brunatna” policja zatrzymała ich do rutynowej kontroli. Zaczęły się kłopoty. Policjanci nie tylko sprawdzili dokumenty, ale także zajrzeli do środka auta. W schowku znaleźli nóż, który w Polsce pospolicie nazywany bywa „motylkiem”. Ot, taka finka, scyzoryk wręcz gadżet i to stylizowany na antyk. Miał mosiężną rękojeść i wygrawerowane kobry (jak to przy ozdobnych nożach). Mieścił się w kieszeni. Nasz Czytelnik dostał go w prezencie. Niestety, w Niemczech to już nie „motylek”, tylko buterflly messer – nóż traktowany jak broń, którego posiadanie jest przestępstwem (zwłaszcza w rękach „Polaczka”).

Niemieckie prawo nie zabrania przewożenia noży rzeźniczych, toporów, siekier, ale nożyk Polaka w oczach niemieckiej policji okazał się śmiertelnym zagrożeniem, bowiem policjanci uznali, że skoro nożyk znajdował się w schowku (standardowy schowek samochodowy po prawej ręce kierowcy) więc był, tu cytat: „gotowy do użycia” (sic!).

- Nie miałem świadomości, że posiadanie takiego noża jest w Niemczech nielegalne – powiedział „NCz!” „winowajca”. – Zostałem zabrany na komisariat. Nie protestowałem, bo wiem, że nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności – dodał. Na komisariacie policjanci przesłuchali Polaka. Sprawdzili numery fabryczne jego telefonów komórkowych, sprawdzili CB radio, zrobili zdjęcia zatrzymanemu, a nawet pobrali odciski palców. Sprawdzili, czy „motylek” nie był użyty w przestępstwie. Cała procedura trwała prawie dwie godziny. – Czułem się jak bandyta – powiedział nasz Czytelnik. Niemieccy policjanci skontaktowali się z prokuratorem, aby ten ustalił wysokość depozytu akonto kary.

- Zapytano mnie, ile mam przy sobie pieniędzy. Odpowiedziałem, że mamy 14 tys. euro, które kolega miał przeznaczone na kupno samochodu – powiedział niemieckiej policji Polak. – I tu nastąpił szok. Prokurator zażądał kwoty 1260 euro, a więc przy obecnym kursie około 5,8 tys. zł! Skąd i dlaczego tak wysoka kwota? – Miało to być zabezpieczenie na poczet kary, jeśli bym na przykład użył tego noża do przestępstwa – powiedział polski „nożownik”. – Nie wiem, na jakiej podstawie prokurator zażądał takiej kwoty.

Wiem natomiast, że standardowa kara przy takim zdarzeniu waha się między 100 a 300 euro. Gdybym był ukarany taką właśnie kwotą, nie byłoby problemu, a tak to odnoszę wrażenie, że zostałem potraktowany jako obywatel trochę innej Unii Europejskiej. Mówiąc wprost, zostałem potraktowany jak Polak w Niemczech. Czytałem o podobnych zdarzeniach w Internecie i znalazłem informację, że niemiecka policja ukarała Austriaka za posiadanie takiego samego noża kwotą 90 euro. Czyżby Niemcy chcieli nam takimi „akcjami” udowodnić, że nie jesteśmy u nich mile widziani? – mówi pokrzywdzony.

W sprawie dziwi jeszcze jedno: – Prokuratura nie pofatygowała się nawet, żeby wysłać pismo, które informowałoby mnie o zakończeniu całej sprawy. A chodziło o poważne pieniądze. Z depozytu 1260 euro prokurator miał ustalić wysokość grzywny. Ustalił maksymalny wymiar należności, czyli 1260 euro przepadło. Takie pieniądze byłyby bardzo dotkliwe nawet dla przeciętnego Niemca, który miesięcznie zarabia nie więcej niż 2 tys. euro – skarży się Polak.

Sprawa pokazuje jak łatwo można zostać uznanym za przestępcę i jak trudno się wybronić, jeśli jest się Polakiem a za prawem stoją nasi zachodni sąsiedzi. Przecież dla kogoś, kto nigdy nie miał do czynienia z niemiecką policją, całe postępowanie jest niezrozumiałe, dziwne, a wysokość kary nieadekwatna do przestępstwa. Wystarczy bowiem wejść do Internetu i wpisać hasło „buterfly messer”. Takie noże kosztują 20-30 euro i z łatwością można je zamówić. Polak opowiedział o zdarzeniu prawniczce z Niemiec. Ona również nie potrafiła wyjaśniać, dlaczego spotkała go taka niesprawiedliwość. Czy można, więc zaskarżyć decyzję prokuratura?

Można, tyle tylko, że to kolejne koszty, bez żadnej pewności, że się wygra. Zwłaszcza gdy skarży Polak…




Strona 1 z 2 • Wyszukano 43 wypowiedzi • 1, 2

Powered by MyScript